Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węgry. Pokaż wszystkie posty
Gnocchi z gulaszem mocno paprykowym

Gnocchi z gulaszem mocno paprykowym

Czas na kolejny pyszny gulasz, tym razem mocno paprykowy. Jego smak i kolor osiągniemy dzięki podsmażeniu, karmelizacji papryki. Ten trik widziałam kiedyś w programie kulinarnym i od tego czasu inaczej już nie robię. Gulasz jest przepyszny, smak papryki intensywny, można przenieść się myślami do restauracji w Budapeszcie. Jednak zamiast zwykłych klusek czy chleba tym razem podałam go z gnocchi. Dla osób którym nie chce się przygotowywać tych włoskich klusek można użyć gotowych gnocchi. Wystarczy je ugotować wg przepisu z opakowania. Polecam to danie bo jesień zdecydowanie zachęca do dań jednogarnkowych i sytych. 

Gulasz, obiad, papryka, lopatka, gnocchi, bernika, kulinarny pamiętnik

Gulasz z łopatki z langoszami

Gulasz z łopatki z langoszami

Dwa pyszne dania z kuchni węgierskiej połączyłam razem w jeden idealny, przepyszny  i sycący obiad. To gulasz, mocno paprykowy oraz węgierskie, drożdżowe placki czyli langosze. Gulasz do którego dodałam pieczoną paprykę, dużo różnej papryki sypkiej oraz w paście świetnie smakował na chrupiącym, soczystym placku. Uwielbiamy langosze odkąd pierwszy raz je spróbowaliśmy na Węgrzech i często robi je masz na obiad, ale zazwyczaj jemy je ze  śmietaną i serem. Tym razem postanowiłam dodać je gulaszu, bo trakcyjne ziemniaki czy placki ziemniaczane już nam sie znudziły. Całość wyszła niesamowicie smacznie mimo, że jest to dość kaloryczne połączenie, ale przecież raz na jakiś czas można sie skusić. Polecam.  

gulasz, langosz, obiad, lopatka wieprzowa, wegry, bernika, kulinarny pamietnik

Kremowa zupa czosnkowo-paprykowa

Kremowa zupa czosnkowo-paprykowa

Jeśli spojrzycie na tę zupę to nie przyjdzie wam do głowy tak od razu z czego ona  powstała, bo jej kolor wprowadza w błąd. A to zupa czosnkowa z dodatkiem pikantnej, węgierskiej kiełbasy. Tę zupę zrobił mąż i powstała z tego co znalazł w lodówce, czyli czosnku, ziemniaków, kiełbasy węgierskiej i kilku dodatków. Jesienią i zimą uwielbiamy zupy czosnkowe i za każdym razem robimy je inaczej, ale takiej kombinacji się nie spodziewam. A dodatek chrupkiej kiełbasy, kolorowych serów i prażonego słonecznika podkreśla wyjątkowy smak tej zupy. Polecam, wypróbujcie ją, a może poeksperymentujcie i wymyślcie swoją nietypową zupę czosnkową. 


Kapuśniak po węgiersku

Kapuśniak po węgiersku

Ostatnio oglądając jeden z odcinków programu Kuchenne rewolucje, widziałam jak prowadząca przygotowuje dla restauracji popisowe danie - kapuśniak po węgiersku. Był z dużą ilością suszonej czerwonej papryki, co nadało mu całkiem innego charakteru niż zupa, którą znam od lat. A że moja kapusta już sie zakisiła to postanowiłam zrobić z niej właśnie mocno paprykowy kapuśniak po węgiersku, tym bardziej że ostatnio zaopatrzyłam się i w węgierską paprykę i w pastę paprykową w tubce. Sam wywar zrobiłam tak jak to robię do zwykłego kapuśniaku, natomiast dodanie później papryki i przecieru pomidorowego spowodowało, że smakował kompletnie inaczej niż to co znam i był naprawdę przepyszny. Chętnie będę robić taką wersję częściej. A jeśli szukacie fajnych miseczek, w których można podać taką zupę to zajrzyjcie tutaj

kapusniak, wegry, kapusta, kapusta kiszona papryka, zupa, obiad, bernika, kulinarny pamietnik
Węgierski gulasz z makaronem orzo i halloumi

Węgierski gulasz z makaronem orzo i halloumi

Zima za oknem a mi zebrało się na tęsknotę za węgierską kuchnią... ach pyszne gulasze, porkolty, langosze i oczywiście wino, dlatego zrobiłam na obiad węgierski gulasz, ale z nutą grecką wg zasady zerowaste, bo z tego co było w lodówce i zamrażalniku. A tam znalazło się mięso wołowe dawno kupione na gulasz i zachomikowane w odmętach zamrażalnika, warzywa, czyli wiadomo cebula, papryka czerwona lekko już pomarszczona, czosnek, wino czerwone (resztka z otwartej butelki), mnóstwo przypraw w tym węgierska, wędzona papryka, pasta paprykowa Eros Pista, reszta koncentratu pomidorowego z poprzedniego gotowania i powidła śliwkowe, które też tam gdzieś się jeszcze uchowały. A dlaczego ma element grecki? Bo podałam go z makaronem orzo (notabene nie wiedziałam że go w ogóle mam w szafce) i plastrami grillowanego sera halloumi, który już wołał, że czas na niego. Obiad wyszedł pyszny, a mi zostały marzenia o powrocie do Doliny Pięknej Pani…. na kieliszeczek wina.

gulasz, wolowina,obiad,wegr, orzo, makaron, hollumi, bernika, kulinarny pamietnik

Zupa gulaszowa węgierska z kluseczkami

Zupa gulaszowa węgierska z kluseczkami

Bogracz czyli z węgierskiego bogrács to rodzaj kociołka, który służy do przyrządzania potraw nad ogniskiem. W Polsce często mianem bogracz nazywa się również zupę gulaszową, mocno paprykową, esencjonalną z ziemniakami lub kluskami. Ale wtedy to tak naprawdę wtedy tak naprawdę już nazywa się gulyásleves.
To co dodacie do bograczu to już wasza inwencja, ważne by było dobrej jakości mięso, papryka, boczek lub słonina, przyprawy. I żeby zupa była ostra jak węgierska papryka. Ja z braku wołowiny zrobiłam na łopatce wieprzowej, więc tak naprawdę to tylko udawany, węgierski gulasz, ale pyszny.

bogracz, gulasz, wegry, papryka, kluski, wolowina, obiad, bernika, kulinarny pamietnik
Zupa gulaszowa z wolnowaru

Zupa gulaszowa z wolnowaru

Wolnowar to najlepsza rzecz pod słońcem jeśli nie chcemy marnować czasu na stanie przy garach przy daniach, które wymagają naszej uwagi, jak np zupa gulaszowa. Wystarczy wrzucić wszystkie składniki razem do garnka, włączyć i zapomnieć o tym na kilka godzin. Tak zrobiłam właśnie zupę gulaszową. Sycącą, rozgrzewającą i prostą. Idealny obiad na 2 dni.


zupa, gulasz, wolnowar, crocpot, jedzenie, obiad, wieprzowina, obiad, bernika kulinarny pamietnik
Pörkölt wołowy (Marhapörkölt)

Pörkölt wołowy (Marhapörkölt)

Ten gulasz to klasyczne węgierskie danie. Jest prosty, nie wymaga wielu składników i jest pyszny. Co prawda warto użyć do niego węgierskiej pasty paprykowej, by nadać mu smaku, ale jeśli jej nie macie to trudno, dzięki słodkiej i ostrej papryce na pewno wam wyjdzie. Przynajmniej nie popełnicie takiego błędu jak ja, czyli zamiast łagodnej pasty dodałam całą łyżkę ostrej. Efekt był taki, że mąż jadł obiad i płakał. Ale i tak mu smakowało. 


Gulasz paprykowy z łopatki i chorizo

Gulasz paprykowy z łopatki i chorizo

Niby jest zima a za oknem jej nie widać. Mimo to postanowiłam przygotować rozgrzewający gulasz, bo pogoda niestabilna, wszyscy dookoła chorują, warto wiec się dobrze pożywić. Gulasz postał z tego co akurat było w lodówce, ale tematem przewodnim była kiełbasa paprykowa chorizo. To ona nadała daniu smak, do tego węgierska wędzona papryka i powstał całkiem solidny, pyszny, jednogarnkowy posiłek.

Gulasz z segedyński z plackami rösti

Gulasz z segedyński z plackami rösti

Dzisiaj połączenie kuchni węgierskiej i szwajcarskiej. Połączenie gulaszu i placków, to idealny obiad. Wykorzystałam do gulaszu domową kapustę kiszoną, dzięki temu mój gulasz był kwaśny, a dodatek pasty węgierskiej sprawił, że był ostry i bardzo paprykowy. Kocham Węgry za ich cudowne gulasze. Podanie go z chrupiącymi, szwajcarskimi plackami to było najlepsze połączenie. 


Langosze z kozim serem

Langosze z kozim serem

Langosze to specjalność kuchni węgierskiej i słowackiej. Można je tam kupić prawie w każdym barze szybkiej obsługi. Pierwszy raz jadłam je ponad 10 lat temu na Słowacji niedaleko węgierskiej granicy pod Komarno. Zakochałam się w nich, potem trafiłam na nie w Zubercu na Słowacji i tak cała nasza rodzina pokochała je miłością bez granic. Mąż nauczył się je robić, a że nie nalezą do posiłków dietetycznych, dlatego robimy je rzadko i zawsze smakują wybornie. Nadzienie może być rożne, bo z langoszem jest jak z pizzą z każdym smakuje inaczej i nigdy się nie nudzi. Polecam :)


Langosze w trzech odsłonach

Langosze w trzech odsłonach

Langosze, węgierskie placki co jakiś czas pojawiają się w naszej kuchni, głównie na życzenie córki. tym razem było tak samo. Do tej pory placki robiliśmy z przepisu który nie do końca nas satysfakcjonował, dlatego postanowiłam poszukać na forach węgierskich czegoś lepszego. Doczytałam się że część przepisów na langosze nie zawiera ziemniaków, co których byłam do tej pory pewna że muszą być. Dlatego taki przepis postanowiłam dla odmiany wypróbować, korzystając  ze strony tego blogu. O dziwo, ciasto wyszło idealne, nie kleiło się do rąk, pięknie urosło a po smażeniu było niezwykłe chrupiące. Jako nadzienie użyłam sosu czosnkowego,  kurek, kapusty oraz czerwonej cebuli. Polecam :)  


Gulasz seklerski z kociołka, czyli pożegnanie lata

Gulasz seklerski z kociołka, czyli pożegnanie lata

Jesień jest piękna tego roku, jak rzecze mój tata to taka jesień wypada co 36 lat i gdy się rodziłam było dokładnie tak samo ciepło i słonecznie. Dlatego też postanowiłam wykorzystać tę pogodę na zrobienie imprezy ogrodowej urodzinowej, takie małe pożegnania lata. A jak impreza w ogrodzie to musi być grill i kociołek. A że różne kociołki już przerobiliśmy potrzebowałam nowego przepisu i tak trafiłam na węgierski gulasz seklerski, czyli  Székely Gulyás. Wyszedł taki nasz szybki a'la bigos, inny w smaku bo z tą śmietaną bardzo dobry, a jeszcze lepszy następnego dnia, gdy się jego resztki ostały na dnie kociołka.   


Pörkölt z pałek kurczaka

Pörkölt z pałek kurczaka

Lubię kuchnię węgierską, rożne odmiany gulaszy i często wykorzystuję te elementy w swojej kuchni. Tym razem postanowiłam zrobić pörkölt, ale nie z mięsem wołowym czy wieprzowym ale z pałkami kurczaka, co było bardzo dobrym wyjściem bo obiad był naprawdę pyszny.


Węgry od kuchni - Pieprzny tokány

Węgry od kuchni - Pieprzny tokány

I znowu gulasz, znowu sięgnęłam do kuchni węgierskiej i jednej z odmian gulaszu czyli tokány. Kuchnia węgierska to pörkölt, paprikás i tokány, które są daniami wywodzącymi się od zupy gulaszowej i wszystkie trzy przygotowywane są w podobny sposób, bazując na tłuszczu, cebuli i mielonej papryce. Wszystkie pojawiły się mniej więcej w tym samym okresie (pod koniec XIX wieku) i wszystkie stanowią sztandarowe, choć mniej znane, dania kuchni węgierskiej.
Skorzystałam z przepisu ze strony przewodnika po Budapeszcie jednak zmodyfikowałam go o dodanie łyżeczki kminku oraz płaską łyżkę węgierskiej ostrej pasty paprykowej. Podstwowym składnikiem tego gulaszu powinna być wolowina lub dziczyzna, ale ja niestety nie miałam. Mam nadzieję że nie stracił za dużo na zamianie mięsa.


Gulasz segedyński

Gulasz segedyński

Lubie robić gulasze i one chyba wychodzą mi najlepiej... w ostatnim numerze miesięcznika "Sól i pieprz" zobaczyłam gulasz segedyński ktorego jeszcze nie robilam. Następnego dnia gulasz bulgotał na mojej kuchence. Oczywiście nie wszystko w tym przepisie mi sie spodobało wiec go trochę zmodyfikowałam po przeczytaniu kilku innych przepisów. Mój gulasz byl kwaśny, dzięki paście węgierskiej ostry i bardzo paprykowy. Najlepszy z wszystkich dotychczas zrobionych. 

gulasz, segedynski, bernika, kapusta, obiad, wegry, bernika, kulinarny pamietnik
Węgierski gulasz z kociołka z fasolą

Węgierski gulasz z kociołka z fasolą

Dzisiaj nie musiałam gotować...  bo dzieki zimowym zachciankom mojego taty dostałam na obiad pyszny wegierski kociołek mojej mamy. No tak zima trwa w najlepsze, wiosny ani widu ani słychu, mrozy trzymają więc przychodzi czas na zachciewajki i tęsknoty za latem. Mojemu tacie zamarzył się węgierski gulasz z kociołka jaki zazwyczaj latem robią nad ogniskiem w specjalnym węgierskim garnku. Nie ma lepszych gulaszy z tego kociłoka jak w wydaniu moich rodziców. Mama przygotowuje składniki, tata gotuje nad ogniskiem. Tak więc nie dziwię się że tacie się zamarzyło, dzieki czemu my mieliśmy również pyszny obiad. Oczywiscie zimą nikt ogniska nie rozpalił tylko gulasz został przygotowany tradycyjnie w garnku na kuchence, ale smakiem nie odbiegał od tego letniego z ogniska, palce lizać. Córka zjadła dwie miski... Polecam z czystym sumieniem. Odrobina lata w środku mroźnej zimy. 

Langoszki wg Remigiusza Rączki

Langoszki wg Remigiusza Rączki

Niby to nie polska bo węgierska potrawa ale wiadomo że za Austro-Węgier wpływy kuchni węgierskiej rozgościły się nie tylko na stołach Galicji ale i przeniknęły do kuchni śląskiej (mej rodzimej), poza tym jak to mówią "Polak-Węgier dwa bratanki"... i może dlatego Remigiusz Rączka naczelny kucharz śląskiej TVS Silesia postanowił zrobić "langoszki" (a nie langosze) w jednym ze swoich odcinków "Kuchni śląskiej" i uraczyć nimi rybnickich strażaków. A ze dobrze mu to szlo, mąż postanowił tym razem wypróbować jego przepis i zrobił langoszki nie po swojemu ale po Rączkowemu. Oto wynik jego pracy. Langosze są pyszne, ciasto rośnie jak szalone i wychodzi ich bardzo dużo, więc od biedy można wyżywić połowę drużyny piłkarskiej. W poniższym linku jest filmik z nagraniem programu jako fachowa pomoc i instruktaż. 

Copyright © 2016 Bernika - mój kulinarny pamiętnik , Blogger