Polecam

Zupa pho ga z kurczakiem

Zupa pho ga z kurczakiem

Pho to popularne danie kuchni wietnamskiej. To zupa, rodzaj rosołu z makaronem i dodatkami. Może być phở bò z wołowiną lub phở gà z mięsem kurczaka. Zupę najczęściej przyprawia się zieloną kolendrą i sosem rybnym. “Przepis na potrawę powstał na początku XX wieku w północnym Wietnamie. Po roku 1954, w związku z migracjami spowodowanymi podziałem Wietnamu na część południową i północną, potrawa rozprzestrzeniła się również na inne regiony, wzbogacana lokalnymi składnikami. Obecnie phở jest popularnym daniem w całym Wietnamie”, ale także poza granicami Azji. Restauracje w Polsce serwujące dobre pho mają klientów na pęczki. Ja często ją jadam będąc w Warszawie, przywożąc też oczywiście porcje rodzinie. Ostatnio postanowiłam, że w końcu zrobię ją sama i oszczędzę apetycznych zapachów moim współpasażerom jakie rozprzestrzeniały się w wagonie pociągu wracając do domu. I tak zrobiłam. przewertowałam internet i ugotowałam swoje pierwsze pho. Oczywiście w wolnowarze, ale w garnku będziecie postępować podobnie. Podaje przepis na i na garnek i na wolnowar. Dodatki możecie zmieniać wg uznania. Ważne, żeby była kolendra, bo to ona dodaje smaku i charakteru. Smacznego. 

Karpatka malinowa na cieście francuskim

Karpatka malinowa na cieście francuskim

Dzisiaj pierwszy Dzień Wiosny. Co powiecie na wiosenny deser i to taki ekspresowy, a do tego pyszny? Domowa karpatka z musem malinowym, którą robi się szybko, bo nie trzeba piec ciasta tylko wystarczy użyć gotowych ciast francuskich. Prawda, że to genialne? Pomysł co prawda nie jest mój tylko autora portalu Knurr.pl ale polecam go z czystym sercem. I zapraszam do przygotowania tego ciasta. 

karpatka, maliny, deser, ciasto, ciasto francuskie, bernika, kulinarny pamietnik
Surówka z łodygi  brokuła

Surówka z łodygi brokuła

Czy zdarza się wam wyrzucać łodygi z brokuła? Bo ja muszę się przyznać że tak. Jeśli brokuły nie szły na zupę w całości to ok, ale jeśli były gotowane np do sałatki, czy jako dodatek do obiadu, to najczęściej odcinane lądowały w koszu. Od kilku dni się to zmieniło. Po warsztatach zero waste u Piotra Kucharskiego, czyli nic nie marynujemy już wiem że z każdej rzeczy, którą moglibyśmy wyrzucić do kosza można wyczarować coś pysznego. To właśnie na warsztatach w środę jadłam surówkę z łodygi brokuła. Prosta, ale niezwyczajna. To naprawdę fajny dodatek do obiadu, z czego czego nie lubimy jadać. Szef podał ją razem z pieczonymi ziemniakami, chipsami z obierek i mięsem obranym z żeberek.
Polecam nie tylko tę surówkę, ale sprawdzenie czy naprawdę możemy mniej marnować jedzenia w naszym domu, czy potrafimy wykorzystywać wszystko co się jeszcze nada, żeby te produkty nie lądowały w koszu.

brokuly, surowka, salatka, obiad, warzywa, zerowaste, warsztaty, bernika, kulinarny pamietnik

Tort naleśnikowy bolognese

Tort naleśnikowy bolognese

W domu padło hasło "zjadłabym naleśniki", więc się pytam "z czym?".  "Wymyśl coś" odpowiedziała córka.. no to wymyśliłam. Tort naleśnikowy bolognese. Fajne nie? Idealny obiad, nie trudny i nie taki pracochłonny jakby się wydawało. Naleśniki lubimy, sos bolognese to rzecz prosta i pyszna, więc połączenie było idealne. Do tego obiad bardzo efektowny, myślę że na każdą okazję. Polecam.  
Ilości co i czego nie podaje, bo każdy z was ma innej wielkości tortownice, inną patelnię do smażenia dlatego sami musicie to ocenić. Mi zmieściło się 6 naleśników. 

nalesniki, bolognese, mieso mielone, obiad, tort, bernika, kulinarny pamietnik
Prażonki/duszonki z wolnowaru

Prażonki/duszonki z wolnowaru

To była zachcianka mojego męża. Mimo że to nie sezon na prażone, pieczone czy duszone z kociołka, on zażyczył ich sobie teraz na przednówku wiosny z wolnowaru. Cóż, sama dawno już chciałam wykorzystać wolnowar do ich przygotowania, teraz była świetna okazja. Naładowaliśmy cały 6,5 l garnek i wstawiliśmy na noc na 10 h. Rano obudził nas nieziemski zapach, a po otwarciu i spróbowaniu smak nas nie zawiódł. Co prawda brak było aromatu ognia, ogniska, ale i tak było pysznie.
Proporcje pozostawiam wam, to zależy ile robicie, na ile osób, jaki duży garnek, z jakich składników. Moje prażone są typowe śląskie, bez marchewki i buraków, tylko ziemniaki i wędlina. Polecam.  


prazonki, duszonki, prazone, bernika, ziemniaki, zapiekanka, wolnowar, kulinarny pamietnik

Ananas w cieście z kokosem

Ananas w cieście z kokosem

Ananas jest owocem który codziennie rano ląduje w moim śniadaniu razem z jogurtem i płatkami. To jeden z moich ulubionych owoców. Jednak tym razem przez pomyłkę kupiłam 2, więc postanowiłam spożytkować jednego inaczej niż tylko do płatków. I tak na deser mieliśmy ananasa w cieście, a że ananas kocha kokos to z połączenia wyszła iście karaibska uczta. Brakowało tylko drinka z rumem. Polecam. 

ananas, ciasto, deser, kokos, dla dzieci, slodkie, bernika, przekaska, podwieczorek, kulinarny pamietnik, racuchy, placki
Chilli con carne z wolnowaru

Chilli con carne z wolnowaru

Wracam do was z kolejnym przetestowanym przepisem w moim nowym wolnowarze. Tym razem na życzenie córki poszło chilli con carne. Powiem wam, że wolnowar to genialne urządzenie, bo poza podsmażeniem cebuli z przyprawami i dodaniem wszystkiego do gara nie musiałam kompletnie tego pilnować, a rano obudził mnie cudownie pyszny zapach i idealne kremowe chilli o intensywnym smaku. Jak nigdy dotąd. Pierwszy raz też dodałam do dania czekoladę i kawę, śladem przepis z meksykańskich stron i myślę że to też dało kopa potrawie. Polecam. 


chilli con carne, chilli,wolnowar, mieso mielone, wolowina, obiad, bernika, kulinarny pamietnik

Kanapka ze śledziem a'la cieszyńska

Kanapka ze śledziem a'la cieszyńska

Ja wiem, że tego smaku nie da się podrobić, że nie da się odwzorować, że ten smak jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Jeśli jedliście kiedykolwiek to wiecie o czym mówię - o kanapce cieszyńskiej
W sklepach Społem w Cieszynie kanapki ze śledziem pojawiły się w latach 70-tych. “Ich rosnąca popularność przekroczyła najśmielsze oczekiwania Spółdzielców. Dziś, wielu mieszkańców miasta nie wyobraża sobie tygodnia, a nawet dnia, bez ulubionej kanapki, a turyści chcą skosztować jednego – kanapki ze śledziem. Każdego dnia ze sklepów znika od 4 do 6,5 tys. sztuk kanapek, a czasem o tym, kto zdąży je kupić decyduje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Kanapki przyrządzane są w dniu ich sprzedaży, przed świtem, dlatego są zawsze świeże i pyszne. Są także naturalne, gdyż nie zawierają żadnych konserwantów i sztucznych dodatków, a wszystkie składniki pochodzą od lokalnych, sprawdzonych dostawców. Jedyne prawdziwe, oryginalne CIESZYŃSKIE KANAPKI powstają w zakładzie garmażeryjnym cieszyńskiego Społem przy ul. Srebrnej, czyli przysłowiowy rzut kamieniem od cieszyńskiego rynku“
Kilka razy miałam okazję jeść kanapkę cieszyńską, raz nawet pojechałam po nią o 9 rano do Katowic, gdzie Społem ma swój punkt i uwierzcie mi wzięłam jedną z ostatnich. Koszt coś około 2 zł, więc prawie za darmo, smak - tego nie da się kupić nawet za Mastercard. 
Wczoraj był ostatni dzień karnawału zwany śledzikiem i zamarzyło mi się zjedzenie takiej kanapki, dlatego postanowiłam sobie ją odtworzyć na tyle na ile potrafiłam. Wiem, że to nie było dokładnie to, ale i tak były pyszne. Zapraszam. A w jeśli będziecie w Cieszynie to koniecznie musicie pójść na cieszyńską kanapkę. 

kanapka, sledzie, sledzik, sledz, post, wielkanoc, przekaska, kanapka cieszynska, kolacja, bernika, kulinarny pamietnik, mattias

Copyright © 2016 Bernika - mój kulinarny pamiętnik , Blogger