Pinsa z mozzarella

Dzisiaj wpis nietypowy bo z gotowym produktem kuchni włoskiej, który niedawno odkryłam w sklepie. To pinsa, czyli pierwowzór pizzy, kompletnie nieznana poza granicami Rzymu. Pinsa pochodzi jeszcze z czasów starożytnego Rzymu, czyli jest starsza od znanej nam tak dobrze włoskiej pizzy. Nazwa pochodzi od słowa "pinsere" czyli "zgniatanie", "mielenie". Robi się ją z trzech rodzajów mąki: pszennej, sojowej, ryżowej. Jest bardziej chrupiąca, mniej kaloryczna, lekkostrawna, podawana na raz. Dużo mniejsza od pizzy, ma kształt owalny lub prostokątny. Jeśli chodzi o dodatki to są one podobne do tych, jakie dodaje się do pizzy. Zazwyczaj do pinsy używa się mozzarelli, pomidorów, grzybów, kiełbasy lokalnej, szynki, mortadeli z pistacjami, fig, parmezanu, gorgonzoli. A  czym różni się od pizzy? Podstawowa różnica to, że ciasta nie smaruje się sosem pomidorowym, aczkolwiek i takie wersje już znajdziecie. Ja oczywiście niechcący złamałam tę zasadę i zamiast zrobić ją “bianca” posmarowałam pomidorami. Ale i tak była pyszna. To jakie dodatki do niej użyjecie zależy od was. A tym wpisem chciałam was serwować, będą w Rzymie poszukacie regionalnego wyrobu, a może zechcecie zrobić pyszne sami w domu. Ja zrobię na pewno.

Pinsa,pizza,kuchnia włoska,mozzarella,bernika,kulinarny pamiętnik,pomidory

Pinsa z mozzarellą
  • 1 kulka mozzarelli
  • sos pomidorowy
  • kilka plasterków kiełbasy np polskiej dojrzewającej lub salami
  • oregano 


Pinse wyjąć z opakowania. Ułożyć najlepiej od razu na blaszce na której będzie się ją piekło. Ułożyć dodatki.

Pinsa,pizza,kuchnia włoska,mozzarella,bernika,kulinarny pamiętnik,pomidory

Ja posmarowałem sosem pomidorowym. Na wierzchu ułożyłam plasterki mozzarelli i kiełbasy lub salami. Całość posypałam oregano. Piekarnik rozgrzałam do 250 st. z termoobiegiem. Pinse włożyłam do nagrzanego piekarnika i piekłam zgodnie z instrukcją na opakowaniu na środkowym poziomie przez 5 minut. Gotową pokroiłam na kawałki. 

Pinsa,pizza,kuchnia włoska,mozzarella,bernika,kulinarny pamiętnik,pomidory

3 komentarze:

  1. Wygląda bardzo apetycznie! :-)

    Zapraszam na moje social media:
    www.truskawkowa-fiesta.blogspot.com
    www.facebook.com/truskawkowa.fiesta
    www.instagram.com/truskawkowa_fiesta

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet w wersji z sosem pomidorowym wygląda jakby przywieziona prosto z Włoch! Super pomysł na ekspresowy, a przy tym pyszny posiłek - trzeba upolować w sklepie ciasto i dodać ulubione składniki ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bernika - mój kulinarny pamiętnik , Blogger