Kotlety z kani

Kotlety z kani czubajki to najlepszy zamiennik dla kotleta schabowego. Od dziecka uwielbiałam, gdy tata z grzybobrania przywoził kanie a mama zamieniła je w przepyszny chrupiący kotlet. Ten smak pamiętam do dziś. To najlepszy grzyb pod słońcem, dlatego tak bardzo się ucieszyłam, gdy w tym roku tacie kanie wyrosły w jego własnym ogródku, po tym jak kilka lat temu “posadził’ sobie grzybnię kani za domem. To był doskonały pomysł, bo dzięki temu zamiast iść na dno lasu na kanie on idzie po pyszne kapelusze do swojego ogródka. A wy jeśli nie jedliście kotleta z kani to żałujcie, bo to danie jest pyszne.

kania, grzyby, kotlet, wegetarianskie, obiad, bernika, kulinarny pamietnik

Kotlety z kani

  • kanie czubajki - same kapelusze
  • jajka
  • sól
  • pieprz
  • bułka tarta
  • olej do smażenia

 

Kanie delikatnie oczyścić, mniejsze kapelusze zostawić w całości, większe pokroić na ćwiartki tak jak u mnie. 

W jednej misce roztrzepać jajka z dodatkiem soli i pieprzu, w do drugiej wsypać bułkę tarta. Na patelni rozgrzać olej. Kanie dokładnie panierować najpierw w jajku, tak by jajko weszło w każdy zakątek między blaszki, a następnie całość obtoczyć w bułce tartej, jak przy kotlecie schabowym. Czynność można powtórzyć robiąc grubą warstwę panierki, która będzie przypominała po usmażeniu typowy kotlet, jednak ja wolę gdy jest panierka pojedyncza. Zapanierowane kanie włożyć na rozgrzany na patelni olej i smażyć do zrumienienia z obu stron. Gotowe podawać same lub jako dodatek do ziemniaków i surówki. 

kania, grzyby, kotlet, wegetarianskie, obiad, bernika, kulinarny pamietnik

kania, grzyby, kotlet, wegetarianskie, obiad, bernika, kulinarny pamietnik


7 komentarzy:

  1. Bardzo je lubię. Spotkałam się z ich nazwą - sowy. Przygotowuję podobnie jak Ty. Poza tym suszone i z jajecznicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do jajecznicy uwielbiam dodawać kurki. Co do kotletów z kani słyszałam wiele pozytywnych opinii, ale nie zdecydowałabym się na ich próbowanie. U mnie w rodzinie nie było tradycji zbierania tych grzybów. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie.

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie próbowałam kani. Tyle razy widziałam na zdjęciach apetyczne potrawy z nich przygotowane, ale nie miałam okazji ich próbować. Koniecznie muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wieku temu jadłam takie kotlety. U nas w domu nie jadało się kani ale u koleżanki tak i to wlasnie tam miałam okazję jeść takie cuda :) smaku już niestety nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam i czekam co roku na ich wysyp. U nas musi znane są także jako sowy, ale w sumie jakie znaczenie ma nazwa? Smak jest przecudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kotlety z kani. Chętnie wprosiłabym się na taki obiad. U nas kanie najczęściej trafiają do jajecznicy

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam bardzo dawno temu, bo mój tata dobrze wie jak zbierać kanie. Ja sama chyba bym się nie odważyła, delikates z mojej młodości. Teraz w październiku jadę z wizytą do domu rodzinnego,może załapie się na kanie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bernika - mój kulinarny pamiętnik , Blogger