piątek, 9 września 2016

Święto Golonki Podkarpackiej z Pilzna 2016

4 czerwca 2016 r. w Rancho Taurus w Pilznie odbyło się Święto Golonki Podkarpackiej z Pilzna, w którym miałam okazje brać udział. Od kilku lat jest organizowane przez Firmę TAURUS. Patronat honorowy nad imprezą sprawował Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Marszałek Województwa Podkarpackiego, Starosta Powiatu Tarnowskiego oraz Starosta Powiatu Dębickiego.


To wyjątkowy dzień dla mieszkańców Pilna i okolic a także fanów golonki z całej Polski. W tym dniu we wszystkich barach Taurus na terenie województw małopolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego dostępne są golonki w promocyjnej cenie w ilości 12000 sztuk. Można jeść ile tylko da się rade.


Dlaczego ta golonka jest tak wyjątkowa? Bo golonka podkarpacka z Pilzna w 2007 roku została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, otrzymała nagrodę Perła 2008, a w ogólnopolskim konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów uznano ją za najlepszą polską potrawę regionalną. 


Odznaczona została także znakiem promocyjnym Teraz Polska. Produkowana jest według własnej unikalnej receptury i jest sztandarowym daniem firmy Taurus i ich barów. Tak wiec, jeśli kiedy będziecie mijać Bar Taurus przy autostradzie to warto się zatrzymać i jej skosztować. Ale nie tylko jej, bo pierogi mają równie wyśmienite. Możecie wierzyć mi na słowo.

Ale wracając do samego święta… wraz z Joasia z bloga Królestwo garów, Ania z Życie od kuchni oraz Izą z bloga Smaczna Pyza miałyśmy okazje nie tylko spróbować golonki w tym dniu, ale uczestniczyć w całej imprezie na specjalne zaproszenie Prezesa firmy Taurus Pana Stanisława Jarosz. Było nam niezmiernie miło znaleźć się wśród zaproszonych gości - vipów. 


A ugoszczono nas iście po staropolsku, stoły uginały się od specjałów firmy Taurus, od potraw przygotowanych przez szefa kuchni z Doliny Pstrąga Janusza Flisa. A wszystko było przepyszne.




W programie imprezy znalazł się konkurs dla szkół gastronomicznych „Wieprzowina – smacznie i wykwintnie”, gdzie uczniowie wykazali się naprawdę wysokimi umiejętnościami technicznymi. 





Nam przypadła specjalna rola, mianowicie znalazłyśmy się w jury konkursu. 



Po burzliwych obradach zdecydowano przyznać dwie równorzędne nagrody dla Michała Ciszek z Tarnowa i Patryka Czekańskiego z Pilzna.



Odbyła się także degustacja tradycyjnych ukraińskich pielmieni i tatarskich czebureków zrobionych przez wyśmienitą szefową kuchni Olenę Mirga. Gorące czebureki rozchodziły się jak świeże bułeczki.



Impreza od lat przyciąga rzesze fanów i to nie tylko z Pilzna i okolic, ale z całego województwa, a nawet kraju. Gościły tutaj znakomite osoby jak Hanna Szymanderska, szefowie kuchni Grzegorz Łapanowski, Karol Okrasa, Remigiusz Rączka, czy gwiazdy wielkiego formatu jak Maryla Rodowicz i zespół Piersi. 




Dla rzeszy chętnych skosztowania golonki przygotowano także inne frykasy z grilla: kiełbasy, karkówkę, szaszłyki, kaszankę z grilla, pstrągi, które grillował osobiście szef kuchni z Doliny Pstrąga Janusz Flisa. 


Oczywiście piwo lało się strumieniami, bo jakże by mogło go zabraknąć przy konsumpcji golonek. 




Dla milusińskich były gry, zabawy, dmuchańce i inne atrakcje. A dla większych lot balonem.


Co roku także odbywają się Otwarte Mistrzostwa Polski w jedzeniu golonki na czas. Chętnych nie brakuje by zjeść gorącą, ważącą ponad kilogram golonkę. Zwyciężył Pan Maciej Rajczak z czasem 2 minuty 39,20 sekund.


Specjalną gwiazdą, która uświetniła wieczór był zespół Video, który miałyśmy okazje poznać za kulisami.



Podczas święta firmie Taurus został wręczony certyfikat Jakość Tradycja dla kiełbasy swojskiej pilzneńskiej.



Dzień zakończyła zabawa taneczna przy muzyce lokalnego zespołu. Chętnych do tańca nie brakowało, ciężko było się przez falujący tłum nawet przecisnąć.
Zapraszam wszystkich za rok, by przyjechać i skosztować w tym dniu wyjątkowej golonki.





A całą imprezę najlepiej podsumuje słowami naszego wieszcza:

„Jedzą, piją, lulki palą,
Tańce, hulanka, swawola;
Ledwie karczmy nie rozwalą,
Cha cha, chi chi, hejza, hola!”



Część zdjęć udostępniona dzięki uprzejmości Ani z bloga Życie do kuchni i Joasi z Królestwo garów, gdzie również znajdziecie relacje z tego wydarzenia oraz z archiwum strony firmy Taurus.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz