niedziela, 27 lutego 2011

Chiński niedzielny obiad jak z reklamy

Było jak w tej reklamie... serce i rozum i chińszczyzna.. no prawie.. bo obyło sie bez zamawiania za to gotowałam ja, menu  nie przewidziało sajgonek, ale fasolke i kurczaka,  za to na deser były smażone banany.. i nie płacił za wszystko "telefooon" ... a reszta  prawie jak w reklamie:)

Na zrobienie klasyczny chińskiego wywaru z kurczaka natchnęła mnie pani serwusowa więc wykorzystałam jej przepis. Wykończenie zupy to moja własna inwencja twórcza. Ważne że zupa nie doczekała do jutra i wcale nie odbiegala od tej jaką kiedyś jedliśmy w chińskiej restauracji.  Danie zrobione w ramach akcji  Z widelcem przez Azję

Zupa z kurczaka z makaronem chińskim na klasycznym chińskim wywarze


1kg kurczaka (u mnie udka)
3 litry zimnej wody
1 kawałek świeżego imbiru
3 dymki bez zielonej części
2 ząbki czosnku, nieobrane, ale lekko zmiażdżonych
1 łyżeczka soli
łyżeczka pieprzu
marchewka
pietruszka
por
makaron chiński
3 kapelusze grzybów mun
liscie kapusty pekińskiej
1 łyżka oleju sezamowego
ziarna sezamu
2 garście kiełków fasoli mung

Podaje za pania serwusow. Mięso zalać wodą, postawić na małym ogniu ok. 20-40 minut, tak aby się nie zagotowało, zbierać szumowiny, aż wywar będzie czysty. Nie mieszamy wywaru. Dodajemy imbir, dymki, czosnek i sól. Wywaru nie wolno doprowadzić do zagotowania - trzymamy go na bardzo małym ogniu od 2 do 4 godzin, zbierając tłuszcz z powierzchni. Przecedzamy przez bardzo gęste sito, albo jak podaje autor- przez muślin. Bulion jest gotowy do użycia, lub do zamrożenia.
Moja część wykończenia zupy. Grzyby mun zalać wrzątkiem na 5 minut, potem zagotowałam ok 10 minut, wyjać i pokroic w cienkie paski. Mięso z udek kurczaka obrałam.
Do gotowego wywaru dodałam marchewke, pietruszke, pora, liście kapusty pekińskiej, doprawiłam solą i pieprzem.  Gotowałam na wolnym ogniu ok 20minut. Wyjęłam marchewkę i pietruszkę. Dodałam olej sezamowy, grzyby mun, garść kiełek, mięso z kurczaka i łyżkę ziaren sezamu. Gotowałam razem 2-3 minuty. Suchy makaron wrzuciłam do zupy. Gaz wyłączyłam zeby makaron w niej napęczniał. Wyjętą marchewke pokroiłam w słupki i dodałam do zupy.  Na talerz wyłożyc porcje zupy, na gore dałąm troche świeżych kiełków i talerz posypałam jeszcze ziarnami sezamu.


Reszta naszego azjatyckiego obiadu jutro.. dziś jest juz zbyt późno...

3 komentarze:

  1. a mnie zaciekawiły te smażone banany:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo pyyysznie .. lubie takie wynalazki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Serdecznie,

    Bardzo ciekawy przepis. Chciałbym się dowiedzieć czy byłaby Pani zainteresowana, abyśmy dodali przepis na naszą stronę z przepisami kuchni orientalnej?(www.PrzepisyChinskie.pl)
    Jeśli tak proszę o wiadomość na adres e-mail : pro_orient@o2.pl
    W mailu proszę o podanie przepisu oraz nazwy Pani bloga.
    Dodając na nasz serwis oczywiście zaznaczymy, że pochodzi z Pani bloga.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń