niedziela, 5 października 2014

Domowa vegeta

Czy przyzwyczajeni jesteście do gotowania z przyprawami typu "vegeta"? Jeśli tak, ale nie chcecie używać gotowych, kupnych, które często zawierają duże ilości soli i glutaminianu sodu, barwniki i inne elementy np mogące uczulać, to polecam zrobić swoją własną domową "vegetę". Taka gotowa mieszanka suszonych warzyw idealnie nam doprawi zupę, sos, czy mięso i jest zdrowa i bezpieczna dla was i waszych dzieci.  Koniec z barwnikami, ryboflawiną, skrobią i glutaminianem.  I co da się?



Domowa "vegeta"
  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • cebula
  • 1 por
  • seler
  • pęczek lubczyku
  • pęczek natki pietruszki
  • łyżeczka soli 
  • łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
  • 3 ziela angielskie 
  • łyżeczka kurkumy 
  • w innych wersjach smakowych opcjonalnie mielona papryka czerwona, zioła np. prowansalskie, bazylia, rozmaryn, czosnek granulowany, suszone grzyby


Warzywa obrać, umyć i osuszyć. Marchew, pietruszkę, seler zetrzeć na tarce o dużych oczkach albo przemielić przez maszynkę do krojenia warzyw. Cebulę drobno posiekać.
Dużą blachę od piekarnika wysypać solą. Na soli rozłożyć pokrojone warzywa. Piekarnik nastawić na ok 60-80 stopni C. Wstawić blachę na środkowy poziom. Suszyć ok 6 godzin. Jeśli macie suszarkę do warzyw to można jej użyć. Pod koniec dodać liście natki i lubczyku aby i one się wysuszyły. Gotową mieszankę warzyw zmielić razem z pieprzem i zielem angielskim. Wszystko wymieszać z kurkumą. Przesypać do słoika, szczelnie zamknąć. 



28 komentarzy:

  1. Pewnie,że się da-moja od dawna już stoi w szafce i służy smakiem,przy różnych sposobnościach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja robię swoją:-) Ale bez lubczyki i ziela, ale następnym razem zrobię taką:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rowniez robie domowa wersje vegety. Czesc suszonych warzyw zostawiam i wykoezystuje do przygotowanua ekspresowego bulionu warzywnego ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. 6 GODZIN SUSZYĆ < - MASA KASY ZA PRĄD :(:(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, od razu przyszło mi to do głowy.

      Usuń
    2. niestety jest czaso-praco-energochłonna. Zrobiłam podobną, warzywa obrałam, "pokroiłam" obierakiem do warzyw na cienkie plastry, suszyłam suszarką do warzyw chyba z dobę. Potem posiekałam mikserem. Całe szczęście wyszedł litrowy słoik czyli spokój na rok bo częściej nie miałabym ochoty robić. Myślę, że nawet biorąc pod uwagę zużycie prądu w skali roku nie jest odczuwalnym kosztem a otrzymujesz gotowy naturalny produkt.

      Usuń
    3. koszt zużycia prądu piekarnika przez 6h w moim przypadku wychodzi niecałą złotówkę, a mam cały dom na prąd łącznie z ogrzewaniem. tak samo robiąc pulled pork piekarnik idzie mi 9 h i jeszcze nie zbankrutowałam na rachunkach za prąd. obecne piekarniki naprawdę są energooszczędne. już nie przesadzajmy. ja wole zapłacić za 6 h pracy piekarnika niż kupować w sklepie chemie i karmić nią rodzinę.

      Usuń
    4. Dokładnie tak jest. W sklepach też można dostać naturalną vegetę - to się dopiero nie opłaca. A jak ktoś ma dostęp do warzywek z własnego ogródka, mhmmm w przyszłym roku spróbuję opcji z piekarnikiem, wydaje się mniej pracochłonna w kwestii przygotowania warzyw.

      Usuń
  5. a jaki "okres przydatności" ma tak domowa wegeta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż jakieś robactwo się w niej nie zalęgnie,bo tak też może być

      Usuń
    2. jest w szafce w zamkniętym pojemniku. żadne robactwo jeszcze mi się nie zalęgło. ja wykorzystuję do wszystkich potraw wiec szybko zużywam.

      Usuń
    3. co do okresu to nie wiem, bo szybko zużywam w ciągu 2 miesięcy znika. trzymam w zamkniętym pojemniku.

      Usuń
    4. u mnie stała nawet 6 miesięcy - w słoiku ze szklano-gumową nakrywką

      Usuń
  6. A ja kupuję gotowe suszone warzywa i resztę robię tak jak w przepisie

    OdpowiedzUsuń
  7. Od kilku lat robię taką jarzynkę,jedynie cebuli nie dodaję. Niestety, przy mieleniu maszynką elektryczną pojawia się problem bo zapieka się wirnik maszynki i o mały włos nie spaliłabym silnika. Dzieje się tak tylko przy mieleniu suszonych warzyw, nie wiem jak temu zaradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam albo młynka do kawy albo dostawki do mielenia od blendera z tym że mielę wszystko na raty małymi porcjami.

      Usuń
  8. Ludzie , ogarnijcie sie.Bernadeta napracowala sie , dodala przepis i piekne zdjecia na bloga a Wy krecicie nosem ze to , ze tamto.Jak Wam nie pasi zamknijcie okno przegladarki.Ja w przyszlosci chetnie skorzystam z tego przepisu i dziekuje za jego zamieszczenie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Bernadeto, czy piekarnik ma być z termoobiegiem, czy raczej grzałka góra dół ?
    I z tą solą mam odrobinę problem...łyżeczką soli wysypać blachę? I na to dać warzywa?
    Nigdy jeszcze nie robiłam takiej domowej wegety, więc nie chciałabym się zrazić, jeśli coś zrobię nie tak ;)
    będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie, Lusia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam zawsze góra dół, ale może być termoobieg, to nie ma znaczenia. tak, łyżeczką soli posypać blachę tak mniej więcej żeby była ta sól cienko na całej powierzchni a nie w jednym miejscu.

      Usuń
  10. ile mniej wiecej wychodzi soli na podane skladniki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak napisałam ja używam łyzeczki soli, ale można dać mniej lub więcej to zależy od smaku każdego z na.

      Usuń
  11. Czy może to być sól himalajska? pozdrawiam. Kasia

    OdpowiedzUsuń