Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ligawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ligawa. Pokaż wszystkie posty
Suszona wołowina z pończochy

Suszona wołowina z pończochy

Dawno temu zaczęliśmy przygodę z suszonymi, domowymi wędlinami z tzw. pończochy. Pierwszy był ten schab, powtarzany wielokrotnie, potem ten karczek, a w tym roku postawiliśmy na wołowinę, czyli ligawę. Niestety polędwica była trochę za droga. Zmieniliśmy także przepis i tym razem skorzystaliśmy z przepisu koleżanki Izy. Właściwie to mąż, bo to on przygotował swoją wędlinę, którą sobie zresztą wymarzył. A jak wyszła? Zobaczcie sami. Powiem tylko, że zajadał się nią zarówno on jak i pewien 4-latek.

wolowina, ponczocha, suszona, ligawa, poledwica, wedlina, bernika, kulinarny pamietnik

Pieczeń z ligawy krwista

Pieczeń z ligawy krwista

Taka pieczeń to u nas rzadkość, ale to niestety sprawka cen mięsa, że pozwalamy sobie na nią tylko raz na jakiś dość długi czas. Tym razem dzięki mamie dostałam piękny kawałek ligawy i postanowiłam zrobić z niej pieczeń, dość krwistą jak przyznacie Takie mięso lubi moja córa i mąż. Jeśli wy nie przepadacie za takim stopniem wysmażenia wystarczy wydłużyć czas pieczenia lub jak ja swój krwisty plaster wrzucam jeszcze na mocno rozgrzaną patelnię i przez kilka chwil sekund obsmażam, żeby tylko białko z wierzchu się ścięło a mięso nadal pozostało w środku surowe. Tym sposobem gusta każdego są zaspokojone. Polecam.


Copyright © 2016 Bernika - mój kulinarny pamiętnik , Blogger