Pieczony jesiotr
To chyba ostatni potomek ryb przypominających potwory z epoki dinozaurów. Jesiotr. Ryba pyszna, ma delikatne białe mięso i poza grzbietem prawie nie ma ości, ale ma twardą skórę, której nie należy jeść. Do pieczenia najlepsze są sztuki powyżej 2 kilogramów. Niestety efekt wizualny jest marny, bo ryba była przeze mnie przygotowana na wigilie i to co zostało z niej zostało sfotografowane, ale mam nadzieje że mimo to zachęci Was do zakupu tej ryby. Ja swoją kupiłam w Bielanach k/Oświęcimia z prywatnego stawu hodowlanego. Jesiotr okazał się najlepszą rybą na naszej kolacji i myślę ze jeszcze nie raz się pokuszę o upieczenie tego potwora. Bo naprawdę warto.

