sobota, 25 kwietnia 2015

Zupa kokosowo-pomidorowa z ciecierzycą

Pyszna kremowa zupa, z ciecierzycy, pomidorów i mleczka kokosowego. Idealne połączenie, szczególnie dla tych co strączkowych warzyw nie lubią, ale takie zmiksowane zjedzą. Przepis z magazynu KUKBUK.


Zupa kokosowo-pomidorowa z ciecierzycą
  • puszka ciecierzycy 
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 szalotka lub cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała czerwona papryczka chilli bez pestek
  • 1 puszka (400 g) pomidorów krojonych
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 puszka (400 ml) mleczka kokosowego
  • 1 szklanka bulionu warzywnego lub wody
  • sól do smaku
  • świeżo zmielony pieprz do smaku
  • 1/2 pęczka bazylii
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • natka pietruszki
  • 2 łyżki sezamu prażonego


Na 2 łyżkach oliwy szklimy posiekaną w kostkę cebulę lub szalotkę, dodajemy pokrojony drobno czosnek i chilli. Smażymy przez minutę, aby smaki się połączyły. Dodajemy pomidory z puszki i dusimy przez 5 minut. Dolewamy ocet, mieszamy, po czym dodajemy z puszki ciecierzycę i dolewamy mleczko kokosowe oraz bulion. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy przez 10 minut, pod koniec wrzucając bazylię. Miksujemy na gładki krem, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Jeśli zupa jest zbyt gęsta można dolać trochę gorącej wody, aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Doprawiamy olejem sezamowym. Rozlewamy do miseczek, skrapiamy olejem sezamowym, posypujemy pietruszką i uprażonym na suchej patelni sezamem.




8 komentarzy:

  1. Czy można uzyc do tego suchej ciecierzycy zamiast z puszki .?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ale najpierw należy ją na noc namoczyć, potem zmienić wode, dodać listek laurowy, ziele angielskie, trochę soli i ugotować do miękkości.

      Usuń
  2. Zrobiłam zupę. dziecko zadowolone, biło brawo. Maz nosem kreci, że to połączenie to nie jego smak, dodał sobie trawy cytrynowej i garam masala.
    Moje uwagi: za szybko dodałam ocet balsamiczny (czosnek, ciecierzyca - z puszki, pomidorki były takie al dente, a ja bym wolała bardziej miękkie, odpuściłam sobie sezam - nie mam, pokropiłam olejem sezamowym, świeżą bazylię zastąpiłam suszoną. Do cebulki dodałam paprykę słodką w proszku, nieco curry i zioła prowansalskie - bo mi się tak chciało, smaki się ładnie połączyły. ALE, uwaga, wydaje mi się, że to curry zmniejszyło pomidorowatośc zupy, za mała zawartość pomidorowej w pomidorowej. Acz dla mnie jest smaczna.
    Dlaczego to piszę? korzystam z blogów, w komentarzach często są pytania,które ja bym zadała i sporo wyjaśnień.
    z przepisu będę korzystać.
    Pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za cudowny, konstruktywny komentarz:) pozdrawiam i polecam się na przyszłość.

      Usuń
    2. Pani Kochana, mój komentarz jest zwykły. Cudowny to raczej Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. ;-) ;-)nie lubię pisać "oj super" "pyszności" i innych pierdoletów nic nie wnoszących. Twoje przepisy mi się podobają, bo się udają. Parę razy się nacięłam -na przepisy w innych blogach. Czasem ktoś klepie, by klepać posty.


      Dodam jeszcze, ze zupa sycąca, jakby się podkręciło imbirem, to by i rozgrzała, (zupa na mrozy).

      Info dla tych, którzy miewają refluks - zgagi nie stwierdzono :-).
      Karola

      Usuń