sobota, 29 listopada 2014

Wątróbka z owocami w czekoladzie

Dzisiaj wielu z was na pewno będzie bawić się na rożnych imprezach andrzejkowych. Ale jeśli mimo andrzejek zostajecie jednak w domu proponuję zrobić sobie niecodzienną kolacje, mianowicie wątróbkę drobiową z owocami i sosem podkręconym czekoladą. Bombowe połączenie. Zapraszam.




piątek, 28 listopada 2014

Kremowa zupa kokosowa z dyni i marchewki

Tydzień temu na warsztatach kawowych w ramach obiadu poczęstowane zostałyśmy pyszną zupą. Była ona zrobiona z dyni, marchewki z nutą pomarańczy. Po powrocie postanowiłam przygotować podobną w domu. Co prawda mąż oznajmił, że nie będzie jadł żadnych "gerberków", ale mi i córce bardzo ona smakowała. Kremowa, gęsta, aromatyczna, iście jesienna, mimo pięknego żywego koloru. Polecam.

czwartek, 27 listopada 2014

Sałatka z rokpolem, szynką i winogronami

Zbliżają się Andrzejki, dlatego dzisiaj  wpis z propozycja sałatki, która idealnie się nadaje na taki wieczór i imprezę andrzejkową. Prosta, szybka ale elegancka. Zapraszam.


poniedziałek, 24 listopada 2014

Trufle dyniowe z czekoladą i Newella

Wykorzystujecie jeszcze dynie, bo ja tak. Jest wdzięcznym warzywem zarówno na słodko jak i wytrawnie. Tym razem użyłam jej do przygotowania czekoladowych trufli z pokruszonych korzennych ciasteczek. Male słodkie co nieco idealne na jesienny wieczór. 

niedziela, 23 listopada 2014

Gulasz z piersi, kremowego serka z puree fasolowym

Kolejny pomysł na szybki obiad, którego urozmaiceniem jest dodanie nowego produktu jaki pojawił się na rynku, czyli białka z jajek kurzych firmy Newella.  Obiad to połączenie piersi, suszonych pomidorów, fasoli, białka i serka kremowego. Całość mega apetyczna wyszła. Zapraszam. 


sobota, 22 listopada 2014

Foccacia z winogronami i rozmarynem

Co zrobić z drobnym, jesiennym winogronem, którego ma się w nadmiarze? Odpowiedź jest bardzo prosta, zrobić klasykę kuchni włoskiej czyli foccacie z rozmarynem i właśnie winogronami. Zapraszam. 

poniedziałek, 17 listopada 2014

Kapuśniak na wędzonych żeberkach

Dzisiaj was nie zaskoczę, bo kapuśniak to przecież nasza tradycyjna popularna zupa, wiec nic odkrywczego. Ale ten wyszedł idealny i sama nie wiem dlaczego tak rzadko go robię, bo na domowej kiszonej kapuście wyszedł pysznie domowy, pachnący wędzonką. Najlepsza zupa na jesień.

czwartek, 13 listopada 2014

Domowe sushi maki z twistem

Lubicie sushi? A co powiecie na wersję z twistem, czyli lekko podkręcone, tradycyjne sushi w nowej, niekonwencjonalnej odsłonie, z nutą polskiej kuchni? Dzisiaj taką właśnie wersje wam prezentuję z dodatkiem mięsa mielonego, metki na tatarskiej, domowych buraczków, rukoli i serka kremowego. To naprawdę fajne, smaczne połączenie, warte wypróbowania. Zapraszam do eksperymentowania ze smakami sushi. 


środa, 12 listopada 2014

Zapiekane muszle z nadzieniem dyniowo-mięsnym

Pomysł na jesienne danie, żaden problem. Dla mnie jesień to dynia, więc jest idealnym składnikiem wszystkich zapiekanek, jednogarnkowych dań. Tym razem połączyłam ją z mięsem mielonym i kiełbasą chorizo, a wszystko to włożyłam do makaronowych muszli i zapiekłam pod pleśniowym serkiem i beszamelem. Skusicie się na porcję?


wtorek, 11 listopada 2014

Konkurs ze zdrowym olejem rzepakowym i Green Spoon

Moi drodzy, zapraszam na lekki, przyjemny i wartościowy konkurs z firmą Green Spoon oraz firmą Traditional Polish Style S.A. producentem wysokiej jakości polskich garnków emaliowanych z Olkusza.



Do wygrania idealny zestaw dla każdej pani domu, czyli 5-elementowy zestaw emaliowanych garnków z kolekcji Mizar oraz zestawy naturalnych produktów Green Spoon.



poniedziałek, 10 listopada 2014

Zawijane drożdżówki z makiem

Wszyscy robią dzisiaj rogale marcińskie ale ja nie.. ja mam drożdżówki z makiem... bo takie drożdżówki to idealne rozpoczęcie dnia, uszczęśliwienie dzieci i ich kolegów, koleżanek w szkole lub utylizacja masy makowej jeśli taka wam zostanie po świątecznych wypiekach. Przepis i szczegółowy sposób wykonania znalazłam na blogu Z piekarnika

niedziela, 9 listopada 2014

Pieczona gęś

Amerykanie mają swojego indyka na Dzień Dziękczynienia, my Polacy jednak nie jesteśmy gorsi i również mamy swoją własną smakowitą tradycję świąteczną, czyli gęś na Święto Niepodległości, czyli Św. Marcina. I to wcale nie jest nowy zwyczaj, bo o tradycji spożywania gęsiny w Polsce, mówi już stare przysłowie "Na świętego Marcina dobra gęsina". A XIX-wieczny polski etnograf Oskar Kolberg pisał: “Zamożna gospodyni w jesieni, w dzień św. Marcina, zabija gęś i piecze w piecu, a gospodarz, obdzieliwszy swoją czeladkę cząstkami z tej gęsi, sam sobie zostawia piersi, ostrożnie mięso objada, oczyszcza kość piersiową, a jeżeli jest biała, rokuje zimę suchą i stałą; jeżeli jest sinawa i czerwona, zimę słotną; jeżeli pół biała od góry, a pół czerwona od spodu, wtedy pierwsze pół zimy ma być suche a drugie … słotne; jeżeli w cętki tu i ówdzie nakrapiana, znaczyć to ma zimę burzliwą śnieżną.” Dzięki szerokim, medialnym akcjom, restauracjom propagującym gęsinę dziś gęsina na nowo wkracza na stoły Polaków, mimo że ostatnimi czasy została wyparta przez powszechnie dostępne kurczaki i indyki. A przecież jako kraj jesteśmy zagłębiem gęsim, które płyną na stoły Francuzów czy Niemców, zamiast na nasze. Dlatego czas najwyższy przekonać Polaków, żeby w wielkie święta ponownie na swoich stołach przywrócili nasze staropolskie zwyczaje i ucztowali w gronie rodzinnym zajadając się pysznymi potrawami z polskiej gąski. Z okazji zbliżającego się dnia Św. Marcina zapraszam na gęś.

sobota, 8 listopada 2014

Ciasto bounty z kapustą kiszoną

Nie, nie zwariowałam... i nie mylicie się, to ciasto naprawdę zawiera kapustę kiszoną.  I mimo tego niewiarygodnego dodatku jest przepyszne. Wilgotne, słodkie i bardzo czekoladowe, w którym absolutnie nie czuć kapusty i nikt kto go jadł nie wpadł na to że w środku jest kapusta kiszona. Zapytacie się to po co dawać tę kapustę? Wydaję mi się, że ma ona wpływ zarówno na smak ciasta jak i na jego wilgotność i delikatność. Powstaje coś pomiędzy brownie a biszkoptem. Poza tym jak tyko trafiłam na ten przepis to nie byłabym sobą gdybym go nie zrobiła. W oryginalnym przepisie jest w nim masa majonezowo-kokosowa, ale ja z niej zrezygnowałam i przełożyłam masą kokosową typową dla bounty. Wyszło mega pyszne połączenie. Zatem zapraszam do eksperymentowania. Źródło przepisu.

piątek, 7 listopada 2014

Tarta z kapustą i śliwkami na cieście francuskim

Jesień trwa w najlepsze. W kuchni gości już domowa kapusta, w sklepach nadal są nasze polskie śliwki, więc żal ich nie wykorzystać. Dlatego przygotowałam szybką tartę na cieście francuskim, która smakuje jak kapuśniaczki. Do tego słodka śliwka by złagodzić smak kapusty. Zapraszam. 

czwartek, 6 listopada 2014

Prawie jesienna sałatka z piersią kurczaka

Jesieni za oknem nie widać więc i na talerzu postanowiłam, że jej nie będzie. Jest jasno, kolorowo i wiosennie. Wykorzystałam to co było w lodówce do przygotowania w miarę szybkiej sałatki na kolacje. Lekkiej, smacznej z nutą egzotyki. Zapraszam. 


środa, 5 listopada 2014

Nudelzupa z klopsikami z gęsi

Za tydzień 11 listopada a tym samym dzień, w którym obchodzimy w Polsce święto szlachetnej gęsiny. Dlatego zachęcam wszystkich do sięgania po ten pyszny drób nie tylko od święta, do przygotowywania nie tylko pieczonej gąski ale także innych pysznych dan, chociażby rosołu z klopsikami gęsimi. Dzisiaj w wersji śląskiej, czyli po naszymu jako nudelzupa. 

wtorek, 4 listopada 2014

Kopytka

Kopytka to oprócz klusek typowo polski dodatek do obiadu do mięsa. Od klusek różni je to że powstają z dwóch rodzajów mąki, z przewagą mąki pszennej, w przeciwieństwie do klusek, gdzie dajemy tylko mąkę ziemniaczaną. Można je jeść jako samodzielne z podsmażoną cebulką czy skwarkami lub ulubionym gulaszem, sosem mięsnym czy grzybowym.  


poniedziałek, 3 listopada 2014

Wyniki konkursu Maszkety

Po pierwsze dziękuję wszystkim biorącym udział w konkursie naszych "Maszketów". Wpisów nie było dużo, dlatego żeby nie przedłużać ogłaszam ze wygrała Mała Piekarka za "halby".

"W pewien weekend kręciłam się po kuchni w popłochu, szykując imprezę. Brakowało mi kilku składników, więc wysłałam Lubego do sklepu. Gdy wychodził, przypomniało mi się, że nie mamy alkoholu. Rzuciłam więc za Miłym: "Kup jeszcze dwie halby!". Gdy wrócił zamurowało mnie. Kupił dwie, owszem, ale nie halby a chałwy. W całym tym pośpiechu nie pomyślałam, że mój Mąż - gorol, może nie zrozumieć co oznacza słowo "halba". Kupił to co wydawało mu się, że usłyszał. Wszak halba to prawie jak chałwa ;)"

Serdecznie gratuluję!

i dodam dla nieznających języka śląskiego że halba to pół litra wódki. 

Dane do przesyłki proszę przesłać na mail: bernika@o2.pl

Zapraszam również na kolejne konkursy o papierowe Maszkety, wszystkie informacje na naszym profilu fejsbukowym Maszketów: https://www.facebook.com/maszketymagazyn?fref=ts



niedziela, 2 listopada 2014

Pieczona Alaska wg Jamesa Martina

Baked Alaska, czyli Pieczona Alaska to deser przyrządzany z zapieczonych lodów ułożonych na spodzie z ciasta biszkoptowego lub puddingu i dodatkowo przykrytych pianą, bezą. Ułożona masa na lodach tworzy warstwę izolacyjną, chroniącą lody przed roztopieniem, więc zapiekanie powinno trwać bardzo krótko, tylko tyle, ile czasu potrzeba na ścięcie się piany w bezę. Obecnie często używa się palnika by nadać bezie brązowego, opalonego koloru. 
Nazwa deseru została wymyślona w nowojorskiej restauracji Delmonico w 1876 na cześć świeżo nabytego terytorium amerykańskiego - Alaski. 
Tak naprawdę pierwszy raz zobaczyłam ten deser w programie Jamesa Martina, gdy szukał w Nowym Yorku klasycznych, najlepszych deserów. I tak trafił do restauracji Delmonico, w której deser Alaska przygotowuje się niezmiennie wg tej samej oryginalnej receptury od wielu. W programie James Martin przygotował swoją własną wersję Pieczonej Alaski i tę właśnie wersję zrobiłam. Jedyne co zmieniłam to spód deseru powstał z ciasteczek a nie z biszkoptu i dodałam truskawkową warstwę. Jak zrobić jego deser możecie zobaczyć tutaj. Polecam bo to naprawdę pyszny deser.

sobota, 1 listopada 2014

Powidła śliwkowe z wanilia i rumem

Środek jesieni, ale śliwki jeszcze nadal są, wiec jeśli do tej pory nie zrobiliście jeszcze domowych powideł to teraz jest ostatni dzwonek, bo warto zaopatrzyć się w nie na zimę. Są niezastąpione do przełożenia świątecznego piernika czy na chrupiący tost. Zapraszam.