środa, 31 grudnia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku!

Z okazji nadchodzącej  szampańskiej zabawy
w tej jedynej nocy w roku życzę 
wszystkim czytelnikom i przyjaciołom mojego bloga aby
Nowy Rok 2015 
przywitaliście w szampańskim nastroju, 
ufając, że będzie wspaniały 
i przyniesie nam wszystkim niezapomniane chwile!
Szczęśliwego Nowego Roku!

Bernika - mój kulinarny pamiętnik 



wtorek, 30 grudnia 2014

Skrzydełka hot wings a'la KFC

Skrzydełka jak z KFC? Nic trudnego. Zapraszam na pyszne chrupiące skrzydełka, które idealnie nadają się na obiad, spotkanie ze znajomymi, przyjecie dla dzieci czy przekąskę karnawałową. W lokalu zapłacimy za nie dość sporo, tymczasem w domu za 15 zł mamy furę jedzenia dla 4 osób. 


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Małże w białym winie i śmietanie

Sylwester a potem karnawał to najlepszy okres na inne, niecodzienne jedzenie, na szybkie dania z rożnych stron świata, które mile zaskoczą gości. Dzisiaj zapraszam na ekspresową francuską kolację, czyli małże w winie i śmietanie. Idealne się nadają na zarówno na obiad, imprezę ze znajomymi czy romantyczną kolację.


niedziela, 28 grudnia 2014

Sałatka gyros z domową przyprawą

Koniec świąt, czas na imprezy sylwestrowe, a potem karnawałowe. Czas na sałatki, przekąski, rzeczy które łatwo się przygotowuje i które zawsze są chętnie zjadane. Taką klasyczną sałatką jest sałatka gyros. U mnie z domową przyprawą, którą tak naprawdę łatwo zrobić zamiast kupować gotowe przyprawowe mieszanki z rożnymi E. Bo to co domowe jest naprawdę zdrowsze. 


środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Kochani z okazji tych podobno najpiękniejszych świąt w roku  chciałabym każdemu kto się tutaj chociaż raz pojawił w tym roku, każdemu kto odwiedza mnie regularnie i temu kto dopiero się tutaj pojawi złożyć życzenia

radosnych przeżyć, spokoju, wytrwałości, radości, 
spełnienia życzeń wigilijnych
a także zdrowych i przede wszystkim smacznych Świąt Bożego Narodzenia

Bernika - mój kulinarny pamiętnik


wtorek, 23 grudnia 2014

Uszka z grzybami i kapustą

Skoro był barszcz to czas na uszka z farszem z domowej, kiszonej kapusty z grzybami, które zebrał jesienią mój mąż. Do wigilijnego barszczu takie uszka są najlepsze na świecie. I mimo, że to praca długa i misterna ale wcale nie taka trudna jakby się wydawało. Trochę wprawy i gotowe. Mi w tym roku wyszło 105 sztuk uszek, a wy jakie macie swoje rekordy?


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Bratheringi czyli zielone śledzie w zalewie octowej

Śledź na dawnym Śląsku to długa tradycja, kiedyś należał do najtańszych ryb i można było go kupić przez cały rok, stąd taka jego popularność, nie tylko w postny piątek. A że Śląsk jak sami wiecie przez wiele lat był ściśle związany z kulturą niemiecką przejął bardzo dużo z kuchni niemieckiej, m in. opiekane śledzie, czyli bratheringi. Przez długi czas były one przyrządzane na wieczerzę wigilijną, później stały się daniem powszechnym, by obecnie być całkowicie zapomnianym, szczególnie na śląskiej wigilii, na której zagościł ogólnopolski karp. A szkoda, bo jak dla mnie są smaczniejsze niż ta zamulona ryba. Może zechcecie przywrócić za dwa dni śląską tradycję i przyrządzić bratheringi? Zapraszam.  



niedziela, 21 grudnia 2014

Zakwas na barszcz czerwony

Barszcz na Święta Bożego Narodzenia to rzecz święta. Z dodatkiem pierożków z grzybami i kapustą to jedna z 2 zup jadanych na Wigilie. Idealny jest domowy na własnym zakwasie, bez chemii, sztucznych dodatków, naturalny, zdrowy i smaczny. Dla mnie nie ma nic lepszego. A jak ugotować na zakwasie barszcz przeczytacie tutaj



czwartek, 18 grudnia 2014

Świąteczne babeczki renifery

Babeczki w renifery to przebój świąteczny dla dzieci. Dla małych łasuchów będą idealnym dodatkiem na święta, szczególnie, że maluchy nie przepadają za makowcami, sernikami, czy piernikiem. Te zostały wykonane w zeszłym roku na kiermasz świąteczny w szkole mojej córki i rozeszły się jak świeże bułeczki. Są trochę pracochłonne, ale efekt wart tego trudu.   Inspiracja od Doroty



środa, 17 grudnia 2014

Makówki śląskie

Makówki to słodka wigilijna śląska potrawa. To coś co jest najbardziej oczekiwanym elementem wigilijnej kolacji, pyszny makowy deser, pełen pachnących bakalii. Dla łasuchów idealny. A mak i bakalie to znak dobroci, szczęścia jakie ma nas spotkać w nowym roku.  
W wersji mojej teściowej makówki są przykryte bitą śmietaną i posypane prażonymi migdałami. To naprawdę prawdziwy świąteczny deser. 


wtorek, 16 grudnia 2014

Śledzie w pomidorach

Śledzie jak co roku królują na naszym świątecznym stole. Oprócz nieśmiertelnych w oleju i śmietanie ostatnio pojawiają się wersje pomidorowe. Dzisiaj właśnie taka wersja, prosta klasyczna, lekko ostra, lekko słodka, lekko kwaśna. Nasz repertuar śledzie z roku na rok się coraz bardziej powiększa.


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Czerwona (modra) kapusta świąteczna

Dzisiaj w nowej świątecznej odsłonie nasza modra kapusta. Z dodatkiem żurawiny, śliwek, wina to jej nowa odsłona, bardziej królewska niż codzienna, niedzielna. Pyszny dodatek do świątecznej kaczki czy gęsi i klusek. Zapraszam.



niedziela, 14 grudnia 2014

Faszerowane bakaliami śliwki w sosie winno-miodowym

Ile regionów tyle tradycji świątecznych. Mimo że mieszkamy z koleżanką w sąsiednich śląskich miejscowościach to u niej na wigilie jada się niespotykany dla mnie świąteczny deser w postaci nadziewanych bakaliami śliwek w winie ze śmietaną. Na ten deser czekają zawsze cały rok tak jak ja na makówki. Postanowiłam go zrobić by przekonać się czy faktycznie jest taki pyszny. I fakt jest. Zresztą poszperałam trochę po necie i okazało się, że nadziewane śliwki to już jadał sam król Zygmunt, a samo danie to tradycja lwowska, deser w wielu kombinacjach popularny na święta na Ukrainie. Oczywiście trochę zmodyfikowałam to co przekazała mi koleżanka, ale deser myślę na tym nic nie stracił.


sobota, 13 grudnia 2014

Policzki wołowe w czekoladzie

Policzki wołowe to dla mnie nowość. Jakiś czas temu robiłam je raz po burgundzku, tym razem postanowiłam udusić je w winie, a do sosu dodać czekoladę. Już wiem ze policzki kochają czekoladę. Jeśli uda się wam jakimś cudem je zdobyć, to taki obiad może być niebanalnym, zaskakującym, smacznym daniem na waszym świątecznym stole.


piątek, 12 grudnia 2014

Muffinki jak choinki

Święta to także czas łakoci dla naszych dzieci. Oprócz pierniczków, piernikowych chatek, ciast, ciastek można im upiec korzenne babeczki, które odpowiednio udekorowane np jak zielone choinki będą idealnym świątecznym dodatkiem na stole ze słodyczami.  Polecam.

czwartek, 11 grudnia 2014

Korzenny gulasz wieprzowy na piwie

Zimowe wieczory sprzyjają jednogarnkowym, rozgrzewającym obiadom. Tak powstał ten gulasz w oparciu o piwo i dużo korzennych przypraw oraz domowe powidła czekoladowe. Wyszedł pyszny, sycący, aromatyczny posiłek, idealny na taką porę jak teraz. 


środa, 10 grudnia 2014

Sałatka śledzie pod pierzynką - szuba

To jedna z najpopularniejszych świątecznych sałatek śledziowych. W dodatku szybka i łatwa w przygotowaniu. Sałatka warstwowa ze śledziami i buraczkami, doskonała na święta i przyjęcia, czy na przekąskę do pracy. Smakuje wybornie. A jeśli zamienimy gotowane buraki na marynowane zdecydowanie zyska na smaku. 

wtorek, 9 grudnia 2014

Domowa masa makowa

Domowa masa makowa to coś czego nie może zabraknąć w święta. Nic nie zastąpi smaku, zapachu masy makowej w wypiekach, tym bardziej że te gotowe z puszek niekoniecznie są zdrowe i smaczne, mimo że nie wymagają od nas żadnych przygotowań. A domowa masa jest idealna do świątecznego makowca, strucli makowej czy chociażby drożdżówek. Zapraszam. A i można ją zamrozić i użyć do ciasta po rozmrożeniu.  

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Ryba po grecku

Ryba po grecku jeszcze nie dawno nie była lubianym przeze mnie daniem. Myślę, że do tej potrawy trzeba też dorosnąć. A odkąd robię ją sama to smakuje mi jeszcze lepiej. A sekret, to podstawa czyli ryba świeża, z mrożonych filetów danie nie smakuje już tak dobrze. Tak więc jeśli zależy wam na smaku i jakości nie oszczędzajcie w tym jednym dniu w roku. Zapraszam. 


sobota, 6 grudnia 2014

Wyniki konkursu ze zdrowym olejem rzepakowym

Po pierwsze dziękujemy wszystkim biorącym udział w konkursie Green Spoon. Ilość waszych zgłoszeń i wasza kreatywność przeszła nasze najśmielsze oczekiwania, dlatego wybór był bardzo trudny, ciężko było się zdecydować, ale wygrane osoby muszą być. Mam nadzieję, że za jakiś czas spotkamy się ponownie przy kolejnym konkursie. 


Małże w winie i pomidorach

Nie samymi świętami człowiek żyje... dlatego postanowiłam zrobić dzisiaj przerwę i wrócić do codziennych dań. A że udało mi się ostatnio kupić w bardzo dobrej cenie całkiem przyzwoite świeże małże to postanowiłam zrobić z nimi szybki obiad, na który zapraszam. Małże w roli głównej. 

piątek, 5 grudnia 2014

Kaczka pieczona świąteczna

Święta za pasem. Z tej okazji chciałam wam zaproponować przyrządzenie najprostszej pod słońcem kaczki w całości z pysznym sosem, idealnym np do klusek. Chyba nie ma łatwiejszego sposobu na pyszne podanie tego szlachetnego, niedocenianego drobiu. Tak więc ruszajcie do sklepów by zaopatrzyć się w polską kaczusię i do roboty :) 
Przepis możecie także zobaczyć w świątecznym wydaniu "Magazynu Maszkety"

czwartek, 4 grudnia 2014

Ciastka czekoladowe z karmelkami

Święta to także czas nieograniczonych słodkości. Rzadko robię ciastka, więc tym bardziej postanowiłam przygotować coś szybkiego, nieskomplikowanego, coś co bez wątpienia można postawić na świątecznym stole czy zapakować jako prezenty dla dzieci pod choinkę. Co prawda nasze cukierki karmelki nie rozpuszczają się jak w oryginalnym przepisie, ale też nie są takie twarde po upieczeniu, wręcz ich chrupkość fajnie harmonizuje z miękkim czekoladowym ciastkiem. Źródło.


środa, 3 grudnia 2014

Śledzie w śmietanie z grzybkami i kawiorem

Bez śledzi nie wyobrażam sobie Wigilii. A moje ulubione to śledzie w śmietanie. Jednak ostatnio postanowiłam je zmienić o dodatek domowych grzybków marynowanych. Wyszło świetne połączenie, a dodatkowo kawior wzbogacił je o morski, lekko słonawy smak. Dlatego te śledzie w tym roku zagoszczą na moim świątecznym stole. Polecam.


poniedziałek, 1 grudnia 2014

Kawa pomarańczowa z lodami

Rozpoczął się grudzień, a z nim przedświąteczny czas pełen zakupów, planowania prezentów, świątecznych melodii, wszechobecnych świątecznych wystaw, lampek, korzennych zapachów. Jak się zapewne domyślacie blog również podda się temu nastrojowi i od dzisiaj będą się pojawiały świąteczne propozycje. A zacznę od kawy, którą przygotowałam na warsztatach kawowych z Lawendowym Domem i Ania Starmach. Kawa jest klimacie zimowym, świątecznym więc idealnie się nada. 

sobota, 29 listopada 2014

Wątróbka z owocami w czekoladzie

Dzisiaj wielu z was na pewno będzie bawić się na rożnych imprezach andrzejkowych. Ale jeśli mimo andrzejek zostajecie jednak w domu proponuję zrobić sobie niecodzienną kolacje, mianowicie wątróbkę drobiową z owocami i sosem podkręconym czekoladą. Bombowe połączenie. Zapraszam.




piątek, 28 listopada 2014

Kremowa zupa kokosowa z dyni i marchewki

Tydzień temu na warsztatach kawowych w ramach obiadu poczęstowane zostałyśmy pyszną zupą. Była ona zrobiona z dyni, marchewki z nutą pomarańczy. Po powrocie postanowiłam przygotować podobną w domu. Co prawda mąż oznajmił, że nie będzie jadł żadnych "gerberków", ale mi i córce bardzo ona smakowała. Kremowa, gęsta, aromatyczna, iście jesienna, mimo pięknego żywego koloru. Polecam.

czwartek, 27 listopada 2014

Sałatka z rokpolem, szynką i winogronami

Zbliżają się Andrzejki, dlatego dzisiaj  wpis z propozycja sałatki, która idealnie się nadaje na taki wieczór i imprezę andrzejkową. Prosta, szybka ale elegancka. Zapraszam.


poniedziałek, 24 listopada 2014

Trufle dyniowe z czekoladą i Newella

Wykorzystujecie jeszcze dynie, bo ja tak. Jest wdzięcznym warzywem zarówno na słodko jak i wytrawnie. Tym razem użyłam jej do przygotowania czekoladowych trufli z pokruszonych korzennych ciasteczek. Male słodkie co nieco idealne na jesienny wieczór. 

niedziela, 23 listopada 2014

Gulasz z piersi, kremowego serka z puree fasolowym

Kolejny pomysł na szybki obiad, którego urozmaiceniem jest dodanie nowego produktu jaki pojawił się na rynku, czyli białka z jajek kurzych firmy Newella.  Obiad to połączenie piersi, suszonych pomidorów, fasoli, białka i serka kremowego. Całość mega apetyczna wyszła. Zapraszam. 


sobota, 22 listopada 2014

Foccacia z winogronami i rozmarynem

Co zrobić z drobnym, jesiennym winogronem, którego ma się w nadmiarze? Odpowiedź jest bardzo prosta, zrobić klasykę kuchni włoskiej czyli foccacie z rozmarynem i właśnie winogronami. Zapraszam. 

poniedziałek, 17 listopada 2014

Kapuśniak na wędzonych żeberkach

Dzisiaj was nie zaskoczę, bo kapuśniak to przecież nasza tradycyjna popularna zupa, wiec nic odkrywczego. Ale ten wyszedł idealny i sama nie wiem dlaczego tak rzadko go robię, bo na domowej kiszonej kapuście wyszedł pysznie domowy, pachnący wędzonką. Najlepsza zupa na jesień.

czwartek, 13 listopada 2014

Domowe sushi maki z twistem

Lubicie sushi? A co powiecie na wersję z twistem, czyli lekko podkręcone, tradycyjne sushi w nowej, niekonwencjonalnej odsłonie, z nutą polskiej kuchni? Dzisiaj taką właśnie wersje wam prezentuję z dodatkiem mięsa mielonego, metki na tatarskiej, domowych buraczków, rukoli i serka kremowego. To naprawdę fajne, smaczne połączenie, warte wypróbowania. Zapraszam do eksperymentowania ze smakami sushi. 


środa, 12 listopada 2014

Zapiekane muszle z nadzieniem dyniowo-mięsnym

Pomysł na jesienne danie, żaden problem. Dla mnie jesień to dynia, więc jest idealnym składnikiem wszystkich zapiekanek, jednogarnkowych dań. Tym razem połączyłam ją z mięsem mielonym i kiełbasą chorizo, a wszystko to włożyłam do makaronowych muszli i zapiekłam pod pleśniowym serkiem i beszamelem. Skusicie się na porcję?


wtorek, 11 listopada 2014

Konkurs ze zdrowym olejem rzepakowym i Green Spoon

Moi drodzy, zapraszam na lekki, przyjemny i wartościowy konkurs z firmą Green Spoon oraz firmą Traditional Polish Style S.A. producentem wysokiej jakości polskich garnków emaliowanych z Olkusza.



Do wygrania idealny zestaw dla każdej pani domu, czyli 5-elementowy zestaw emaliowanych garnków z kolekcji Mizar oraz zestawy naturalnych produktów Green Spoon.



poniedziałek, 10 listopada 2014

Zawijane drożdżówki z makiem

Wszyscy robią dzisiaj rogale marcińskie ale ja nie.. ja mam drożdżówki z makiem... bo takie drożdżówki to idealne rozpoczęcie dnia, uszczęśliwienie dzieci i ich kolegów, koleżanek w szkole lub utylizacja masy makowej jeśli taka wam zostanie po świątecznych wypiekach. Przepis i szczegółowy sposób wykonania znalazłam na blogu Z piekarnika

niedziela, 9 listopada 2014

Pieczona gęś

Amerykanie mają swojego indyka na Dzień Dziękczynienia, my Polacy jednak nie jesteśmy gorsi i również mamy swoją własną smakowitą tradycję świąteczną, czyli gęś na Święto Niepodległości, czyli Św. Marcina. I to wcale nie jest nowy zwyczaj, bo o tradycji spożywania gęsiny w Polsce, mówi już stare przysłowie "Na świętego Marcina dobra gęsina". A XIX-wieczny polski etnograf Oskar Kolberg pisał: “Zamożna gospodyni w jesieni, w dzień św. Marcina, zabija gęś i piecze w piecu, a gospodarz, obdzieliwszy swoją czeladkę cząstkami z tej gęsi, sam sobie zostawia piersi, ostrożnie mięso objada, oczyszcza kość piersiową, a jeżeli jest biała, rokuje zimę suchą i stałą; jeżeli jest sinawa i czerwona, zimę słotną; jeżeli pół biała od góry, a pół czerwona od spodu, wtedy pierwsze pół zimy ma być suche a drugie … słotne; jeżeli w cętki tu i ówdzie nakrapiana, znaczyć to ma zimę burzliwą śnieżną.” Dzięki szerokim, medialnym akcjom, restauracjom propagującym gęsinę dziś gęsina na nowo wkracza na stoły Polaków, mimo że ostatnimi czasy została wyparta przez powszechnie dostępne kurczaki i indyki. A przecież jako kraj jesteśmy zagłębiem gęsim, które płyną na stoły Francuzów czy Niemców, zamiast na nasze. Dlatego czas najwyższy przekonać Polaków, żeby w wielkie święta ponownie na swoich stołach przywrócili nasze staropolskie zwyczaje i ucztowali w gronie rodzinnym zajadając się pysznymi potrawami z polskiej gąski. Z okazji zbliżającego się dnia Św. Marcina zapraszam na gęś.

sobota, 8 listopada 2014

Ciasto bounty z kapustą kiszoną

Nie, nie zwariowałam... i nie mylicie się, to ciasto naprawdę zawiera kapustę kiszoną.  I mimo tego niewiarygodnego dodatku jest przepyszne. Wilgotne, słodkie i bardzo czekoladowe, w którym absolutnie nie czuć kapusty i nikt kto go jadł nie wpadł na to że w środku jest kapusta kiszona. Zapytacie się to po co dawać tę kapustę? Wydaję mi się, że ma ona wpływ zarówno na smak ciasta jak i na jego wilgotność i delikatność. Powstaje coś pomiędzy brownie a biszkoptem. Poza tym jak tyko trafiłam na ten przepis to nie byłabym sobą gdybym go nie zrobiła. W oryginalnym przepisie jest w nim masa majonezowo-kokosowa, ale ja z niej zrezygnowałam i przełożyłam masą kokosową typową dla bounty. Wyszło mega pyszne połączenie. Zatem zapraszam do eksperymentowania. Źródło przepisu.

piątek, 7 listopada 2014

Tarta z kapustą i śliwkami na cieście francuskim

Jesień trwa w najlepsze. W kuchni gości już domowa kapusta, w sklepach nadal są nasze polskie śliwki, więc żal ich nie wykorzystać. Dlatego przygotowałam szybką tartę na cieście francuskim, która smakuje jak kapuśniaczki. Do tego słodka śliwka by złagodzić smak kapusty. Zapraszam. 

czwartek, 6 listopada 2014

Prawie jesienna sałatka z piersią kurczaka

Jesieni za oknem nie widać więc i na talerzu postanowiłam, że jej nie będzie. Jest jasno, kolorowo i wiosennie. Wykorzystałam to co było w lodówce do przygotowania w miarę szybkiej sałatki na kolacje. Lekkiej, smacznej z nutą egzotyki. Zapraszam. 


środa, 5 listopada 2014

Nudelzupa z klopsikami z gęsi

Za tydzień 11 listopada a tym samym dzień, w którym obchodzimy w Polsce święto szlachetnej gęsiny. Dlatego zachęcam wszystkich do sięgania po ten pyszny drób nie tylko od święta, do przygotowywania nie tylko pieczonej gąski ale także innych pysznych dan, chociażby rosołu z klopsikami gęsimi. Dzisiaj w wersji śląskiej, czyli po naszymu jako nudelzupa. 

wtorek, 4 listopada 2014

Kopytka

Kopytka to oprócz klusek typowo polski dodatek do obiadu do mięsa. Od klusek różni je to że powstają z dwóch rodzajów mąki, z przewagą mąki pszennej, w przeciwieństwie do klusek, gdzie dajemy tylko mąkę ziemniaczaną. Można je jeść jako samodzielne z podsmażoną cebulką czy skwarkami lub ulubionym gulaszem, sosem mięsnym czy grzybowym.  


poniedziałek, 3 listopada 2014

Wyniki konkursu Maszkety

Po pierwsze dziękuję wszystkim biorącym udział w konkursie naszych "Maszketów". Wpisów nie było dużo, dlatego żeby nie przedłużać ogłaszam ze wygrała Mała Piekarka za "halby".

"W pewien weekend kręciłam się po kuchni w popłochu, szykując imprezę. Brakowało mi kilku składników, więc wysłałam Lubego do sklepu. Gdy wychodził, przypomniało mi się, że nie mamy alkoholu. Rzuciłam więc za Miłym: "Kup jeszcze dwie halby!". Gdy wrócił zamurowało mnie. Kupił dwie, owszem, ale nie halby a chałwy. W całym tym pośpiechu nie pomyślałam, że mój Mąż - gorol, może nie zrozumieć co oznacza słowo "halba". Kupił to co wydawało mu się, że usłyszał. Wszak halba to prawie jak chałwa ;)"

Serdecznie gratuluję!

i dodam dla nieznających języka śląskiego że halba to pół litra wódki. 

Dane do przesyłki proszę przesłać na mail: bernika@o2.pl

Zapraszam również na kolejne konkursy o papierowe Maszkety, wszystkie informacje na naszym profilu fejsbukowym Maszketów: https://www.facebook.com/maszketymagazyn?fref=ts



niedziela, 2 listopada 2014

Pieczona Alaska wg Jamesa Martina

Baked Alaska, czyli Pieczona Alaska to deser przyrządzany z zapieczonych lodów ułożonych na spodzie z ciasta biszkoptowego lub puddingu i dodatkowo przykrytych pianą, bezą. Ułożona masa na lodach tworzy warstwę izolacyjną, chroniącą lody przed roztopieniem, więc zapiekanie powinno trwać bardzo krótko, tylko tyle, ile czasu potrzeba na ścięcie się piany w bezę. Obecnie często używa się palnika by nadać bezie brązowego, opalonego koloru. 
Nazwa deseru została wymyślona w nowojorskiej restauracji Delmonico w 1876 na cześć świeżo nabytego terytorium amerykańskiego - Alaski. 
Tak naprawdę pierwszy raz zobaczyłam ten deser w programie Jamesa Martina, gdy szukał w Nowym Yorku klasycznych, najlepszych deserów. I tak trafił do restauracji Delmonico, w której deser Alaska przygotowuje się niezmiennie wg tej samej oryginalnej receptury od wielu. W programie James Martin przygotował swoją własną wersję Pieczonej Alaski i tę właśnie wersję zrobiłam. Jedyne co zmieniłam to spód deseru powstał z ciasteczek a nie z biszkoptu i dodałam truskawkową warstwę. Jak zrobić jego deser możecie zobaczyć tutaj. Polecam bo to naprawdę pyszny deser.

sobota, 1 listopada 2014

Powidła śliwkowe z wanilia i rumem

Środek jesieni, ale śliwki jeszcze nadal są, wiec jeśli do tej pory nie zrobiliście jeszcze domowych powideł to teraz jest ostatni dzwonek, bo warto zaopatrzyć się w nie na zimę. Są niezastąpione do przełożenia świątecznego piernika czy na chrupiący tost. Zapraszam. 

środa, 29 października 2014

Kołocz śląski z jabłkami

Blogerka śląska a nie ma u siebie przepisu na kołocz, no nie może być. Dlatego szybko uzupełniam braki, szczególnie że raz, dwa nadejdą święta, więc kołocz musi być. I żeby mi nikt nie nazwał tego ciasta kołacz bo zamorduje!  
Kołocz to tradycyjne ciasto na Górnym Śląsku podawane na wszystkich rodzinnych uroczystościach, weselach, odpustach, roznoszone także w paczkach sąsiadom, rodzinie przez młodą parę przed weselem. Kołocz się robi na dużej blasze,  w kilku wersjach, podstawowa to samo ciasto z posypką, pozostałe to ciasto z nadzieniem z sera lub z maku albo z jabłkami. I tę ostatnią wersję wam dzisiaj przedstawiam. Wyrób mojej mamy. 


wtorek, 28 października 2014

Szybkie bułeczki zapiekane z salami


Nie macie pomysłu na szybką kolację? A może nie wiecie co zrobić z czerstwymi bułkami? Wystarczy zajrzeć do lodówki, znaleźć tam jakąś wędlinę, szynkę albo a najlepiej salami, dodać starty ser, trochę śmietany, majonezu i mamy pyszne, chrupiące, zapiekane bułeczki idealne an kolację dla całej rodziny. Dodam, ze podałam takie bułeczki na kolacje dziewczynkom w urodziny córki i okazało się że bułeczki zniknęły w jednej chwili, a jedna z dziewczyn, zresztą największy niejadek jakiego znam, o dziwo zjadła, pochwaliła i nawet poprosiła o przepis dla mamy :)



poniedziałek, 27 października 2014

Policzki wołowe po burgundzku

Policzki wołowe to dla mnie całkowita nowość. Udało mi się je kupić w jednej z sieci dyskontowej i biorąc pod uwagę jak mało osób miało tę szansę uważam się za szczęściarę, że w moim sklepie były i prosiły się o to by je kupić. Jako że nigdy ich wcześniej nie jadłam postanowiłam nie eksperymentować za bardzo i postawiłam na klasykę. Zrobiłam je tak jak wołowinę po burgundzku. Prosto i klasycznie. Danie wyszło bardzo dobre, policzki się rozpływały w ustach. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze je kiedyś kupić i spróbować zrobić z nich coś pysznego. Bo warto, mięso jest lekkie, delikatne i co najważniejsze dietetyczne.


niedziela, 26 października 2014

Konkurs Magazyn Maszkety

Niedawno ukazał się drugi numer naszego Magazynu Ślaskiej Blogosfery „Maszkety”, który można przeczytać w internecie magazynmaszkety.pl.

W związku z tym na wszystkich blogach autorek, które brały udział w przygotowaniu magazynu ogłaszamy mały konkurs, w którym będzie można wygrać egzemplarz pierwszego numeru Magazynu "Maszkety", który udało nam się wydrukować dzięki dotacji uzyskanej z Urzędu Miasta w Chorzowie.