sobota, 28 stycznia 2012

Bułgarsko-tureckie pierogi z mięsem

Do tego przepisu podchodziłam kilka razy, wiele razy byłam bliska ideału, aż po wielu próbach w końcu się  udało. Pamiętałam smak sprzed ponad 8 lat pierogów jakie zaserwowała nam znajoma Bułgarka tureckiego pochodzenia (czy tez turecka Bułgarka, w każdym razie pochodziła z mniejszości tureckiej mieszkającej w Warnie), ale nie pamiętałam dokładnie w jaki sposób je robiła. Za każdym razem się przyglądałam gdy je robiła, ale jakoś nigdy nie zapisałam proporcji i dokładnej instrukcji. Wtedy to się wydawało takie łatwe, a i dla niej to było było tak proste że robiła je na oko i twierdziła że zapamiętam. Nic bardziej mylnego. Gdy po jakimś czasie postanowiłam zrobić je sama okazało się, że pamięć jest zawodna, proporcji nie pamiętam, a "na oko to chłop umarł" więc ciasta zazwyczaj lądowały w śmieciach. Ale się nie poddałam i małymi kroczkami próbowałam dalej... aż do skutku... myślę że udanego, bo pierogi w końcu wyglądają i smakują tak jak te od Zorki. Szkoda tylko że nie mogę o zdanie zapytać autorki, bo dawno wróciła do Bułgarii, ale mogę jej podziękować za to co mi po niej zostało, czyli za te pyszne pierogi, gołąbki w liściach winogron i kapustę z mięsem, za dania które mnie nauczyła i które kochamy jeść. 
Dodam że pierogi są podobne do gruzińskich czebureków, ale tamtych nie robi się na drożdżach,  jednak wydaje mi się że mogą mieć wspólny rodowód. 


Bułgarsko-tureckie pierogi z mięsem

ciasto:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 25 g drożdży 
  • 1/4 szklanki stopionego masla
  • 180 ml mleka (ale można użyć wody)
farsz:
  • 400-500 g mięsa mielonego wołowego (lub wp-woł)
  • cebula duża (2 małe)
  • sól
  • pieprz
  • ząbek czosnku
  • natka świeża posiekana
  • ewentualnie papryka ostra w proszku
dodatkowo:
  • olej do smażenia
  • oliwa lub olej do smarowania

Ciasto: Mleko podgrzewam, aby było ciepłe ale nie gorące. Drożdże zalewam łyżką ciepłego mleka i je rozpuszczam. Mąkę, sól, olej, drożdże, maslo oraz pozostałe mleko daję do miksera i  średnich obrotach mieszam aż się połączą. Wyjmuję, zagniatam chwilę, aż ciasto będzie gładkie, formuję kulę, smaruję olejem i wkładam do miski. Przykrywam i odstawiam w ciepłe miejsce na około 1h. 
Farsz: Cebulę i czosnek drobno siekam w kosteczkę, łącze z mięsem, natką, doprawiam solą i pieprzem, papryką. Zagniatam.

Wyrośnięte ciasto wyjmuję z miski i zagniatam na blacie posmarowanym olejem. Najlepiej jeśli ręce i wałek również mamy naoliwione. Rozwałkowuję na w miarę cienki placek. Na brzegu kładę trochę farszu, pamiętając, żeby rozłożony był szeroko a nie grubo, bo się nie ugotuje w trakcie smażenia w środku pieroga. Pierogi mają być duże mniej więcej coś jak nasza dłoń. Warstwę z farszem przewracam w kierunku środka ciasta i zalepiam brzegi i odkrawam nożem (idealne kształty to nie muszą być, u Zorki też każdy był inny). Dociskam brzegi końcówką noża. I tak do wyczerpania się ciasta.  Rozgrzewam olej w głębokiej patelni i wkładam partiami pierogi, najczęściej 3 na raz i smażę na średnim ogniu. Ciasto powinno urosnąć, być brązowe z lekkimi pęcherzami a mięso w środku ugotowane. Przekładam na talerz na papier, żeby tłuszcz się odsączył. Po przekrojeniu ze środka pierogów powinien wypływać sosik.


Pierogi są pyszne na ciepło i zimno, rzadko jadamy je z jakimiś dodatkami, ale świetnie pasują z sosem np tzatziki czy naszym barszczem. Gdy są chłodne twardnieją, ale wystarczy je podgrzać w mikrofalówce i są takie jak po upieczeniu. Z reguły wychodzi mi z tej porcji od 8 do 10 sztuk. Jak każdy zje po 2 to jest ful:)



4 komentarze:

  1. Świetnie wyglądają. Musze kiedyś takich spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. cudownie wygladaja, jestem pewna ze smakuja pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie piecuchy :)
    Też biorę udział w tym konkursie, życzę powodzenia ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne ciasto :) pierogi muszą być pyszne!

    OdpowiedzUsuń