wtorek, 29 marca 2011

Babeczki z czarnego spaghetti

Szukałam sposobu na wykorzystanie sosu słodko-kwaśnego który uwielbia moja córka. Zeby było ciekawi zamiast tradycyjnego spaghetti postanowiłam zrobić babeczki z połączenia  krewetek i czarnego makaronu. Fajne wyszły, ładnie się prezentowały i najważniejsze że jej smakowały.  Proporcja jest na 4 szt.   



niedziela, 27 marca 2011

Chlebek ananasowo-kokosowy Marthy Steward

Robiłam juz różne chlebki czyli banana bread: bananowy, z mango, z limonką, z czekoladą, ale tego jeszcze nie. Ostatnio mamy fazę na ananasa i chciałam upiec właśnie ananasowy. Znalazłam przepis Marthy Steward na tej stronie i zrobiłam, mimo że nie miałam suszonych płatków kokosa tylko wiórki (i niestety śmietany). Chlebek jest pyszny, wilgotny, naprawde polecam. 



sobota, 26 marca 2011

Węgry od kuchni - Pieprzny tokány

I znowu gulasz, znowu sięgnęłam do kuchni węgierskiej i jednej z odmian gulaszu czyli tokány. Kuchnia węgierska to pörkölt, paprikás i tokány, które są daniami wywodzącymi się od zupy gulaszowej i wszystkie trzy przygotowywane są w podobny sposób, bazując na tłuszczu, cebuli i mielonej papryce. Wszystkie pojawiły się mniej więcej w tym samym okresie (pod koniec XIX wieku) i wszystkie stanowią sztandarowe, choć mniej znane, dania kuchni węgierskiej.
Skorzystałam z przepisu ze strony przewodnika po Budapeszcie jednak zmodyfikowałam go o dodanie łyżeczki kminku oraz płaską łyżkę węgierskiej ostrej pasty paprykowej. Podstwowym składnikiem tego gulaszu powinna być wolowina lub dziczyzna, ale ja niestety nie miałam. Mam nadzieję że nie stracił za dużo na zamianie mięsa.


czwartek, 24 marca 2011

Zielono mi czyli pesto w roli głównej

Bardzo lubimy zielone pesto i do tej pory zawsze go kupowałam, tym razem jednak okazało się że go nie ma, a miało być podstawą obiadu. Za to była bazylia, oliwa, pestki dyni i ser grana padano.. cóż chcieć więcej, wystarczy połączyć i zrobić domowe pyszne (o niebo lepsze od kupnego) pesto.


poniedziałek, 21 marca 2011

Wiosenna zmiana i kolorowe babeczki czyli co można robić w niedzielne popołudnie razem z córka

Dzisiaj zaczęła sie kalendarzowa wiosna, również na moim blogu nastąpił czas na zmiany. Postanowiłam że blog powinien bynabrac kolorów, być weselszy, wiosenny, bardziej kolorowy, dlatego  koniec z burowatościa, witamy nową szatę graficzną. Jak wam sie podoba?

A na powitanie wiosny proponuje kolorowe babeczki, które wczoraj tworzyłysmy z córką przez całe popołudnie. Pomysłom nie było końca, za to była fajna zabawa i miło spędzone wspólne popoludnie. Szczególnie że przywilej wyczyszczenia kuchni po naszych wyczynach  przypadł mężowi :)

Upiekłam dwa rodzaje muffinek, jedne ananasowe a drugie cytrynowe. Do połowy cytrynowych dodałam wiórki czekolady. Reszta to dekoracja z użyciem masy maślano-serkowej, dodatków: barwników, orzechów w kolorowej polewie, czekolady mlecznej i białej.


czwartek, 17 marca 2011

Empanadas czyli sobota z meksykańskimi pierożkami w rytm salsy

W jednym z odcinków serialu Hannah Montana córka zobaczyła meksykańskie pierogi empanadas... no i zaczęło się.. "Zrobisz? proszę zrobisz?"... i tak co jakiś czas, do znudzenia. W końcu zrobiłam... i okazały się być przepyszne, zniknęły w tempie ekspresowym. I coś mi się wydaje że będę do nich wracać bo są łatwe, szybkie i bardzo smaczne. Do tego salsa z awokado i nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba.  Przepis na ciasto zaczerpnęłam z  Kwestii smaku.

poniedziałek, 14 marca 2011

Hawajskie tosty

Córka uwielbia wszystko w czym jest ananas począwszy od pizzy a na krewetkach kończąc.. tym razem zaserwowałam jej na niedzielne śniadanie klasyczne tosty z ananasem a'la Hawai. 

niedziela, 13 marca 2011

Gulasz segedyński

Lubie robić gulasze i one chyba wychodzą mi najlepiej... w ostatnim numerze miesięcznika "Sól i pieprz" zobaczyłam gulasz segedyński ktorego jeszcze nie robilam. Następnego dnia gulasz bulgotał na mojej kuchence. Oczywiście nie wszystko w tym przepisie mi sie spodobało wiec go trochę zmodyfikowałam po przeczytaniu kilku innych przepisów. Mój gulasz byl kwaśny, dzięki paście węgierskiej ostry i bardzo paprykowy. Najlepszy z wszystkich dotychczas zrobionych. 

Ciasto ananasowo-kokosowe


Przy okazji robienia porządków wiosennych w szufladzie znalazłam skoroszyt z wyciętymi przeze mnie sprzed ponad 10 laty różnymi przepisami. Wśród nich bylo to właśnie ciasto. Lubię kokos i ananas wiec postanowiłam go zrobić. Okazało się bardzo dobre w smaku, przypominało mi taką dużą i miękką kokosankę. 

piątek, 11 marca 2011

Tarta z tuńczykiem

To nasz ulubiony sposób na tuńczyka. Przepis pochodzi z "Słodkie i pikantne placki" Anne Wilson z 1994 w którym autorka zastosowała do tarty gotowe ciasto na strudel a ja zamieniłam je na półkruche i wydaj mi sie że jest to całkiem dobre rozwiązanie.

wtorek, 8 marca 2011

Śląski żur w męskim wydaniu

Przyznaje sie bez bicia... nie lubię żuru... tak wiem, każdy kto to słyszy stuka sie głowę, szczególnie tu na śląsku, gdzie żur to praktycznie jedna z podstawowych potraw nie tylko od święta, a kiedyś to gotowany był prawie przy każdej sobocie. Żur w górniczych rodzinach był podstawą, dawał siłę górnikom, regenerowali się nim  po cieżkich szychtach, żur to był wyraz siły i zdrowia. Często mówiło sie "jedz żur a bedziesz silny i zdrowy jak tur" więc futrowano nim dzieci, zeby były silne i zdrowe a przy okazji mnie... tyle ze ja nigdy go nie polubilam.. i nigdy tez nie poznalam drugiej osoby, któraby tak jak ja nie lubila żuru, żurku, czy zalewajki... widać jestem jakiś odmieniec :)... dlatego tez go nie gotuje, chociaż potrafie ale zdecydowanie lepiej robi to mąż, więc kiedy nachodzi go ochota gotuje dla siebie i córki wielki gar żuru, który później jedzą przez dwa dni... a ja  w tym czasie najczesciej raczę się makaronem.  

poniedziałek, 7 marca 2011

Muffinki drobiowe z sosem słodko-kwaśnym

Córka na zakupach poprosiła o kupienie gotowego sosu chińskiego. Ogólnie nie przepada za ryżem a z tym sosem ryż mogłaby jeść na okrągło. Jakoś nie miałam czasu zrobić jej własnego wiec się zgodziłam. Jednak ten sos podany tradycyjnie z mięsem i ryżem był zbyt nudny, dlatego postanowiłam wprowadzić odrobinę fantazji do tego dania i zrobiłam muffinki z piersi kurczaka nadziane m.in tym sosem i warzywami. Do tego ryż, porcja sosu i obiad uznałam za udany. Oceńcie sami.


niedziela, 6 marca 2011

Pikantna ananasowa zupa gulaszowa

Ta zupa to wypadkowa tego co było w lodówce i pewnego gulaszu, który kiedys widzialam w jakimś czasopiśmie. Spobobał mi się wtedy pomysł połączenia ananasa z miesnym gulaszem. Reszty składników nie pamiętałam, więc to co powstalo w garnku było niezłym miszmaszem z pogranicza chińskich smaków, ale bardzo pysznym. 


Maślane bułeczki słonecznikowe

Szybkie maślane bułeczki jako sposób gdy zabraknie nam pieczywa. Zrobiłam je wg przepisu z czasopisma "Moje gotowanie" nr marcowy br.

piątek, 4 marca 2011

Ryba na żółto

Przepis na rybę smażoną zaczerpnęłam z książki Kuchnie Świata z rozdziału o kuchni wietnamskiej... i niestety odrobinę go zmodyfikowałam, jakoś ryba w samym mleczku kokosowym nie bardzo mi podeszła, tak samo jak brak soli w potrawie co wydało mi sie dość mdłe dlatego dodałam od siebie ciut wiecej składników które zresztą zaznaczyłam gwiazdką. I tak szczerze dla mnie nadal było średnio, natomiast córce i mężowi smakowało do tego stopnia ze talerze po nich były tak czyste jakby nikt na nich nie jadł. 


czwartek, 3 marca 2011

Pączków nie będzie... będą churros

Miały być pączki jak to w Tłusty Czwartek... ale na wieść że je chce piec mąż stwierdził błagalnie "proszę nie..." no tak i w sumie to mu się nie dziwię bo w przeciągu ostatniego miesiąca różne pączki robiłam kilka razy... niech mu będzie, odpuszczam, za to postanowiłam zrobić hiszpańskie churros, które od dawna czekały w kolejce. Skorzystałam z przepisu ze strony Doroty.


środa, 2 marca 2011

Nugetsy, sos czosnkowy i sałatka czyli domowy fastfood

Można iść na łatwiznę i na taki fastfood wybrać sie do Mc... ale można też wykazać się odrobiną pomysłowości i zjeść domowy fastfood, który nie będzie bombą kaloryczną za to przyjemnością dla naszego podniebienia.


wtorek, 1 marca 2011

Domowe jeżyki w sosie na ostro

A bylo tak... mąż sie zapytał co ma zrobić jutro na obiad? Ja akurat bezmyślnie gapiłam sie na TV gdzie leciała reklama kolejnego produktu firmy robiacej super szybkie pomysły na obiad... wiec palnęłam "Jeżyki"! ale nie te ekstra szybkie z tytki z super dodatkami (E) tylko domowe. Sprawdziłam w necie co też ta firma pisze na temat jak sie robi te ich jeżyki, okazało sie ze jak zwykle wszystkie składniki są w domu i tak powstały nasze jeżyki... pyszne, lekko pikantne zrobione z męską, ułańską fantazją. Jedyny mankament jest taki że jeżyki wcale nie wyglądają jak jeżyki... coz magia telewizji i reklamy robi swoje i wiem jedno, ze w zadnym domu takie sterczące kolce z ryżu po gotowaniu nie mają prawa stać...
* oznaczyłam składniki ktore mąż dodał od siebie